Dobra zmiana wstrząsa rynkiem kapitałowym

aktualizacja: 04-09-2017, 19:10

Iwona Sroka, powszechnie chwalona prezes KDPW, została niespodziewanie odwołana. Następcy brak

Paweł Górecki będzie przez najbliższe trzy miesiące kierował Krajowym Depozytem Papierów Wartościowych (KDPW). Rada nadzorcza oddelegowała swojego przewodniczącego do kierowania instytucją po tym, jak odwołała prezes Iwonę Srokę. Postępowanie zmierzające do wyłonienia następcy ma być dopiero przeprowadzone. Iwona Sroka szefowała KDPW od 2009 r. Inwestującym na giełdzie bezpośrednio lub przez fundusze może się kojarzyć ze zmianą cyklu rozliczeniowego z trzy- na dwudniowy. Pod jej rządami KDPW przeprowadził też wiele zmian niewidocznych dla przeciętnych inwestorów. Wdrożył m.in. nowy system depozytowo-rozliczeniowy, wydzielił też izbę rozliczeniową KDPW_ CCP. W 2014 r. izba uzyskała autoryzację pozwalającą na świadczenie usług w całej Unii Europejskiej. Repozytorium transakcji KDPW jako jedno z czterech pierwszych uzyskało autoryzację Europejskiego Urzędu Nadzoru nad Rynkiem Finansowym (ESMA).

Zobacz więcej

DWA OBLICZA RYNKU: Pozytywne opinie o Iwonie Sroce to efekt niemal dziesięciu lat kierowania przez nią Krajowym Depozytem Papierów Wartościowych. W tym czasie giełda miała czterech prezesów i tylko jeden odszedł w atmosferze pozbawionej negatywnych emocji. Fot. Forum

— Gdy uczestniczyłem w jednym z ciał doradczych ESMA, to słyszałem, że nasz depozyt poszedł bardzo do przodu. Sam też pozytywnie oceniam KDPW. Nie był on w pierwszej linii interakcji z inwestorami indywidualnymi, a jednocześnie wykazywał nami i stanem rynku jako całości duże zainteresowanie. Duża w tym zasługa Iwony Sroki — mówi Jarosław Dominiak, prezes Stowarzyszenia Inwestorów Indywidualnych.

Nikt nie narzekał

W podobnym tonie wypowiada się Wiesław Rozłucki, były szef warszawskiej giełdy.

— Mam bardzo pozytywną opinię o pracy Iwony Sroki, wzmocnioną tym, że współpracowałem z nią jeszcze, gdy kierowała działem promocji giełdy. Z tego stanowiska przeszła na stanowisko prezes KDPW. Pozostała w ramach rynku kapitałowego, ale jednak w zupełnie innym obszarze, i doskonale dała sobie radę. Skupiła się na meritum, bardzo szybko stała się ekspertką w dziedzinie wymagającej dość specjalistycznej wiedzy. Byłem zaskoczony, że w tak krótkim czasie można zostać dobrym menedżerem w tak hermetycznej dziedzinie — opowiada Wiesław Rozłucki. Za sukcesy KDPW kierowanego przez Iwonę Srokę uważa sprawne wpisanie się w europejski rynek finansowy, ale też spojrzenie na krajowy rynek kapitałowy jako całość, a nie tylko przez pryzmat interesów KDPW.

— Jeśli chodzi o giełdę i domy maklerskie, zawsze były jakieś napięcia. Jak się żyje z obrotu, to podział opłat zawsze jest kwestią sporną. A pragnę zauważyć, że związane z tym zastrzeżenia domów maklerskich nigdy nie dotyczyły KDPW. To zasługa Iwony Sroki. Potrafiła tak ustawić opłaty, że nigdy nie pojawiały się pretensje o to, że system rozliczeń jest barierą w rozwoju rynku, a KDPW rozwija się kosztem domów maklerskich lub emitentów — dodaje Wiesław Rozłucki. — Iwonę Srokę oceniam jednoznacznie pozytywnie. Przez te lata, gdy kiero-

wała KDPW, był on podmiotem bardzo profesjonalnie prowadzonym. Starał się szukać niszy nie tylko w Polsce, ale też w Unii Europejskiej, rozumiejąc szanse i zagrożenia wynikające z jednolitego rynku — mówi Mirosław Kachniewski, prezes Stowarzyszenia Emitentów Giełdowych.

Infrastrukturalne bezkrólewie

Mirosław Kachniewski chce, by następca Iwony Sroki był równie dobry.

— Żałuję jednak, że postępowanie konkursowe nie zostało przeprowadzone przed odwołaniem Iwony Sroki, bo znaleźliśmy się w sytuacji, w której kolejna instytucja infrastrukturalna rynku kapitałowego została bez prezesa — podkreśla Mirosław Kachniewski.

GPW nie ma prezesa od 4 stycznia 2017 r., kiedy to NWZA odwołało prof. Małgorzatę Zaleską, a na jej miejsce powołało Rafała Antczaka. Po dwóch miesiącach oczekiwania na zgodę KNF zrezygnował. Teraz na zgodę oczekuje Marek Dietl, którego walne wybrało prezesem w czerwcu. Nieoficjalnie mówi się, że odwołanie Iwony Sroki może być pokłosiem targów między prof. Adamem Glapińskim, prezesem NBP a wicepremierem Mateuszem Morawieckim o wpływy na rynku kapitałowym. Niektórzy nasi rozmówcy sugerują, że KNF ma zaakceptować człowieka wicepremiera, jako szefa giełdy, w zamian za to, że człowiek prezesa NBP pokieruje KDPW. Bezpośrednio i pośrednio większość głosów na walnym KDPW ma wicepremier. NBP kontroluje jedną trzecią. To nie była pierwsza próba odwołania Iwony Sroki. W zeszłym roku walne z punktem o wymianie prezesa zwołała Małgorzata Zalewska, ówczesna prezes GPW. Zaproponowała na to stanowisko Mariusza Jelonka, doradcę podatkowego z Nowego Targu, byłego członka PiS, który z rynkiem kapitałowym nie miał nigdy nic wspólnego. Ale nie zbudowała wystarczającego poparcia dla zmiany. Jednak według naszych informacji Jelonek miał się później kontaktować z szefem NBP i miał on życzliwiej spojrzeć na tę kandydaturę. Według naszych ustaleń spory udział w forsowaniu tej kandydatury miał Wiesław Janczyk, poseł i wiceminister finansów. Jelonek do 30 grudnia był jego społecznym asystentem.

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Kamil Kosiński

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Dobra zmiana wstrząsa rynkiem kapitałowym