Dobre dane w USA nie wystarczyły do wzrostów

Marek Druś
31-03-2010, 00:00

Wyraźną przewagę popytu na europejskich rynkach akcji widać było tylko na początku handlu. Udane otwarcie handlu w USA obudziło nadzieję, ale szybko okazało się, że optymizm był przedwczesny. Spadek cen na Wall Street przeniósł się na europejskie rynki krótko przed zakończeniem handlu. Choć większość indeksów branżowych rosła, główne traciły. Najgorzej wypadła branża motoryzacyjna, najlepiej — spółki użyteczności publicznej. Dziewiątą sesję z rzędu zdrożał Electricite de France (EDF). Analitycy Credit Suisse uważają, że kolejna wersja prawa reformującego rynek energii we Francji jest "skrojona" właśnie pod EDF. W Mediolanie taniały akcje Fiata i Piaggio. To wina Moody’s Investors Service i jego pesymistycznego raportu poświęconego europejskim dostawcom podzespołów dla branży motoryzacyjnej.

W USA sesja zaczęła się od wzrostów. Pomogła wiadomość o wzroście cen domów i większej niż oczekiwano zwyżce wskaźnika zaufania konsumentów. Popyt nie zdołał jednak utrzymać inicjatywy. Indeksy szybko ruszyły w dół. Zniechęca ich wyśrubowany poziom indeksów. Zadowoleni mogli być akcjonariusze Verizon. Według "The Wall Street Journal", telekom będzie jako drugi w USA oferował iPhone’y spółki Apple.

Marek Druś

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marek Druś

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Dobre dane w USA nie wystarczyły do wzrostów