Wiadomością dnia była – złożona po raz kolejny – obietnica rządu dotycząca pomocy dla banków. Rząd USA obiecał zasilenie Banku of America kwotą 20 mld USD oraz pomoc dla Citigroup. W trakcie sesji jednak BoA tracił 15 proc., a jego papiery znalazły się na poziomie najniższym od 18 lat, z powodu informacji o pierwszej stracie od 1991 r. oraz zapowiedzi obniżenia kwartalnej dywidendy z 32 do 1 centa na akcję.
Dobrą informację podał Best Buy. Jego akcje rosły o 8 proc. Sprzedawca elektroniki spodziewa się, że zyska na zapowiedzianej w piątek likwidacji konkurenta, spółki Circuit City (-74 proc., do 0,04 USD).
Rosły akcje producenta półprzewodników, Intela (o ponad 2 proc.), po wcześniejszych 5-proc. spadkach. Spółka poinformowała, że zamknęła IV kwartał zyskiem netto na poziomie 234 mln USD (4 centy na akcję) w porównaniu z kwotą 2,27 mld USD (38 centów na papier) w analogicznym kwartale roku 2007. Jej przychody wyniosły 8,2 mld USD i były o 23 proc. niższe od osiągniętych rok wcześniej.
W górę – o blisko 12 proc. - poszybował kurs US Airways Group, po tym, jak okazało się, że po awaryjnym lądowaniu samolotu pasażerowie pechowego lotu nr 1549 ocaleli.
Piątek nie był dobrym dniem dla wszystkich. Z całą pewnością ostatnia w tygodniu sesja nie była dobra dla producentów kosmetyków. Avon uległ przecenie o 8 proc., a Estee Lauder o 11,5 proc. Pierwsza ze spółek odczuła wpływ obniżenia rekomendacji dla swoich walorów przez BMO Capital Markets, druga natomiast obniżyła całoroczne prognozy zysków i zapowiedziała, że zawirowania w gospodarce sprawiają, że prowadzenie działalności jest bardzo utrudnione.
Już drugą sesję z kolei inwestorzy przeceniali papiery JP Morgan Chase (o ponad 11 proc.) po zapowiedzi instytucji, że zysk w IV kwartale spadł o 75 proc. Dodatkowo dyrektor zarządzający spółki, Jamie Dimon, że straty mogą być jeszcze mniejsze, jeśli sytuacja ekonomiczna będzie się pogarszała.
DJ IA zakończył notowania na poziomie 8281,22 pkt (+ 0,84 proc.), a
Nasdaq 1529,33 pkt (+ 1,16 proc.).