Specjaliści szacują, że zyski spółek wchodzących w skład indeksu Standard & Poor’s 500 zmniejszyły się w I kwartale średnio o 37 proc. Tym samym, będzie to siódmy z rzędu kwartał ze spadającymi profitami spółek. To najgorsza taka seria od Wielkiego Kryzysu.
Opublikowane przed sesją dane z rynku nieruchomości mogły nieco poprawić nastroje. Były bowiem lepsze od prognoz. Cotygodniowa liczba wniosków o kredyty hipoteczne wzrosła o 4,7 proc. Tydzień wcześniej dynamika sięgnęła 4 proc.
Rozczarowały kwartalne dokonania Alcoa. Spółka odnotowała stratę netto znacznie przewyższającą projekcje analityków. Co gorsza, jej przychody również mocno zniżkowały.
Przedstawicielom sektora górniczego dodatkowo przeszkadza wahanie cen metali. Powodów do zadowolenia nie mają także akcjonariusze koncernów paliwowych. Przed przewidzianą na godzinę 16.30. czasu polskiego publikacją danych o zapasach ropy i paliw spada cena „czarnego złota”. Już wczoraj zeszła poniżej psychologicznej bariery 50 USD/b.
W centrum uwagi graczy znajdują się papiery ConocoPhillips. Zdaniem
analityków UBS, ten drugi pod względem wielkości koncern rafineryjny w Stanach
Zjednoczonych nie będzie w stanie zwiększyć wydobycia ropy i gazu ziemnego przez
następne 5 lat. Konsekwencją tej prognozy jest obniżenie rekomendacji z „kupuj”
do „neutralnie”.