Dobrym kombi daleko zajedziesz

Wojciech Chmielarz
opublikowano: 04-10-2010, 00:00

Polisy inwestycyjne to świetny sposób na bezpieczne i systematyczne oszczędzanie. Trzeba jednak pamiętać, że to inwestycja na kilkanaście lat.

Polisy inwestycyjne długo nie cieszyły się w Polsce najlepszą sławą. Powód? Trochę zbyt agresywny marketing, obietnice bez pokrycia i mało kompetentni sprzedawcy. W przypadku tzw. polis z funduszem inwestycyjnym składkę ubezpieczonego dzielono na część pokrywającą ryzyko ubezpieczeniowe i część inwestowaną w fundusze. Sprzedawcy snuli przed klientami wizje szybkich i wysokich zysków, które w rzeczywistości nie były szybkie ani wysokie. Jeśli klient likwidował polisę kilka lat po jej założeniu, otrzymywał kwotę znacznie niższą od sumy wpłaconych składek.

Te czasy na szczęście już minęły. Sprzedawcy są rzetelniejsi, klienci roztropniejsi, a i same polisy się zmieniły. Wciąż jednak warto wiedzieć, w co zamierzamy włożyć pieniądze.

— Polisa inwestycyjna to przede wszystkim propozycja inwestycyjno-ubezpieczeniowa, kładąca nacisk na lokowanie kapitału. Różni się od klasycznych ubezpieczeń zredukowaną do minimum funkcją ochronną na rzecz lokacyjnej. W niektórych przypadkach można wręcz stwierdzić, że ubezpieczenie jest wyłącznie "opakowaniem" części inwestycyjnej — twierdzi Adam Nożykowski z Noble Banku.

Innymi słowy, polisa inwestycyjna to po prostu włożony do jednego portfela zbiór różnych funduszy inwestycyjnych z pewną, zwykle niewielką, ochroną ubezpieczeniową.

Fundusz a polisa

Jeśli polisa jest często "jedynie opakowaniem" części inwestycyjnej, to czym się różni od zwykłego funduszu?

— Polisa inwestycyjna jest produktem ubezpieczeniowym, więc daje pewne korzyści niedostępne przykładowo dla funduszy parasolowych. Chodzi przede wszystkim o sprawy prawne, takie jak wyłączenie środków inwestycyjnych z egzekucji sądowej (75 proc. środków z polisy). Co ważne, środki nie wchodzą do masy spadkowej i dzięki temu po śmierci posiadacza polisy mogą zostać bezproblemowo przekazane osobom spoza rodziny i to bez podatku spadkowego — twierdzi Łukasz Bugaj, analityk Xelion Doradcy Finansowi.

Dodatkowo polisa daje takie same korzyści podatkowe jak fundusze parasolowe, ale dotyczą one znacznie szerszej oferty polskich i zagranicznych funduszy inwestycyjnych.

— Drugą bardzo istotną różnicą między polisą inwestycyjną a funduszem inwestycyjnym jest to, że inwestycja mająca formę polisy na życie wiąże się z gwarancją wypłaty całości ulokowanego w niej kapitału (po potrąceniu niewielkiej części ubezpieczeniowej i opłat). W przypadku funduszu zawsze istnieje ryzyko straty części kapitału, które ponosi inwestujący środki, a nie fundusz — dodaje Roman Przasnyski, główny analityk Gold Finance.

Szycie na miarę

Polisę od funduszy odróżnia też zawieranie umowy ubezpieczeniowej na ściśle określony czas, przed upływem którego wycofanie zainwestowanych środków jest utrudnione i często się wiąże z dość wysokimi opłatami.

— Pieniądze z funduszu inwestycyjnego można wycofać w każdej chwili. Ta różnica jest często zaliczana do wad polis inwestycyjnych, ale z drugiej strony trudność wycofania środków dyscyplinuje inwestora, zniechęca go do ulegania pokusie wcześniejszego wycofania pieniędzy — uważa Roman Przasnyski.

Polisy są również — pod względem kosztów manipulacyjnych i opłat — droższe od zakupu jednostek funduszy. Należy także pamiętać, że część składki przeznaczona jest na ubezpieczenie, a reszta na inwestycje. Jeśli jednak kilka lat temu aż 20 proc. składki mogło być przeznaczone na część ubezpieczeniową, teraz to się zmieniło i jej wartość, w skrajnych przypadkach, może wynosić nawet tylko 1 zł.

— To produkty szyte na miarę: w zależności od indywidualnych potrzeb klienta istnieje możliwość dowolnego ustalenia proporcji między ochroną ubezpieczeniową a inwestycją. To klient decyduje, w jakie fundusze chce lokować swoje środki. Sam wyznacza poziom ich alokacji. Może go definiować od nowa w każdym momencie trwania umowy. Może również przenosić środki między funduszami, a także częściowo je wypłacać — przypomina Małgorzata Knut, członek zarządu BRE Ubezpieczenia.

Magia procenta składanego

Polisę powinno się wykupIć na co najmniej kilkanaście lat.

— To szczególnie istotne przy wyborze agresywnej strategii inwestycyjnej, gdzie najwyższe zyski uzyskuje się w perspektywie długoterminowej. O polisie inwestycyjnej powinniśmy pomyśleć w młodym wieku, kiedy mamy możliwość wypracowania większego zysku — dodaje Małgorzata Knut.

Zgadza się z nią Łukasz Bugaj.

— W przypadku produktów regularnych należy podkreślić, że im szybciej dana osoba się zainteresuje taką formą inwestycji, tym lepiej. Dzięki magii procenta składanego nawet niewielkie kwoty wystarczą, by w przyszłości uzbierać pokaźne sumy — mówi analityk.

Tak naprawdę to rekomendowana długość inwestycji jest dla potencjalnego kupującego najważniejsza różnicą między polisą a funduszem inwestycyjnym.

— W końcu stajemy przed ostatecznym wyborem, który można porównać do dylematu przy kupnie auta. Jakie wybrać? Zgrabne cabrio czy praktyczne kombi? Najlepiej mieć oba: praktyczne kombi na długie trasy — podobnie jak polisy inwestycyjne — a na krótsze wypady zrywne cabrio, czyli fundusze, w tym parasolowe — sumuje Adam Nożykowski. l

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Wojciech Chmielarz

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy