Dochodowa cząsteczka

Beata Chomątowska
opublikowano: 04-05-2006, 00:00

Janssen-Cilag stracił wyłączność na sprzedaż risperidonu w Polsce. Konkurencja już z tego korzysta. Do wzięcia jest minimum 120 mln zł.

Risperidon to aktywna cząsteczka leku stosowanego w leczeniu schizofrenii. Trzy lata temu wywołał jeden z najgłośniejszych konfliktów w polskiej branży farmaceutycznej. Janssen-Cilag, producent opartego na tej substancji leku Rispolept, pozwał do sądu Plivę Kraków. Twierdził, że spółka, wprowadzając do obrotu generyk pod nazwą Risset, narusza wyłączne prawo Janssena do wytwarzania i sprzedaży leków zawierających risperidon na terenie Polski. Pliva zarzucała Janssenowi nieuczciwą konkurencję. Argumentowała, że jej produkt jest tańszy, a umieszczenie go na listach refundacyjnych pozwoliłoby zaoszczędzić resortowi zdrowia 40 mln zł. Dowodziła też, że Janssen nie spełnił warunku uruchomienia produkcji w naszym kraju, bo lek był sprowadzany z Włoch. Obie strony zarzucały hurtowników i lekarzy wzajemnymi oskarżeniami o łamanie prawa. Do czasu rozstrzygnięcia sporu sąd zakazał Plivie sprzedaży Rissetu.

Kolejka chętnych

Tymczasem jeszcze zanim sąd zdołał wydać ostateczny wyrok, problem sam się rozwiązał. Prawo wyłączne Janssen-Cilag na wytwarzanie i sprzedaż leków opartych na risperidonie wygasło w połowie marca tego roku.

— Ochrona obowiązywała przez 20 lat. Nie można ubiegać się ponownie o jej przyznanie — mówi Renata Figura-Dobrowolska z Janssen-Cilag.

Konkurenci tylko czekali aż prawa wyłączności Janssena wygasną. W sprzedaży natychmiast pojawiły się kolejne preparaty zawierające risperidon. Ma je w ofercie m.in. Radiopharm, Biovena Pharma i Mepha. Gra jest warta świeczki — roczna sprzedaż Rispoleptu wytwarzanego przez Janssen-Cilag sięgała 120 mln zł.

Legalne obejście

Teoretycznie w najgorszym położeniu spośród firm produkujących leki oparte na risperidonie znalazła się Pliva. Póki nie ma ostatecznego wyroku w sporze z Janssenem, producent Rissetu nie może go sprzedawać w Polsce pod własną marką. Ale także Pliva znalazła wyjście z sytuacji. Lek wytwarzany jest w Zagrzebiu, na polskim rynku handluje nim krakowska spółka Farmacom.

— Uzyskaliśmy pozwolenie na dopuszczenie do obrotu leku Risset. Wszystko jest zgodne z prawem — mówi Monika Rzepczyńska z Farmacomu.

Zapewnia, że mimo zbieżności nazw ze spółką akcyjną Farmacom, przejętą w 2000 r. przez Plivę, Farmacom sp. z o.o. nie jest powiązana kapitałowo z grupą Pliva.

Spór Janssen — Pliva utknął zaś w Sądzie Apelacyjnym w Krakowie. W maju 2005 r. wydał on wyrok korzystny dla Janssena, ale ponad pół roku później Sąd Najwyższy uchylił tę decyzję i nakazał jej ponowne rozpatrzenie. Terminu kolejnej rozprawy jeszcze nie wyznaczono.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Beata Chomątowska

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy