Dolar może mieć jednak problem…

  • Marek Rogalski
aktualizacja: 24-03-2017, 10:34

Kluczowe informacje z rynków:

USA: „Jastrzębi” John Williams – szef oddziału FED w San Francisco stwierdził wczoraj po południu w wywiadzie dla Wall Street Journal, że „trzy, lub nawet cztery podwyżki stóp są całkowicie racjonalne”. Jego zdaniem do przyspieszenia tempa mogą skłonić FED publikacje lepszych danych makro, lub „możliwe informacje o znacznym wsparciu fiskalnym”. Williams nie ma w tym roku prawa głosu w FOMC.

USA – KONGRES: Głosowanie nad ustawą o systemie ubezpieczeń zdrowotnych (AHCA) w Izbie Reprezentantów zostało przesunięte na piątek – według mediów (CNBC) debata i głosowanie mogą mieć miejsce w godzinach 19-21. Kluczowe pozostaje zdobycie wymaganej większości mogącej poprzeć ten projekt – wczorajsze rozmowy z tzw. grupą Freedom Caucus (25 republikańskich kongresmenów) nie przyniosły postępów. Co ciekawe w przypadku fiaska głosowania, Biały Dom może pozostawić dotychczasowe rozwiązania Obamacare i przystąpić do procesowania ustaw podatkowych – wypowiedzi Chrisa Collinsa (przedstawiciela Republikanów), oraz Micka Mulvaney’a (przedstawiciela Białego Domu).

Wielka Brytania: Zdaniem Gertjana Vlieghe (gołębiego członka BOE), ostatnie lepsze odczyty inflacyjne nie mogą być przesłanką za podwyżką stóp procentowych. Jego zdaniem duży wpływ na inflację miało ostatnie osłabienie funta. Zdaniem Vlieghe mocną przesłanką byłoby dopiero ożywienie w płacach.

Japonia: Szef Banku Japonii dał do zrozumienia, że nie ma obecnie powodów do dokonywania zmian w polityce monetarnej, ucinając tym samym spekulacje, jakoby BOJ mógł zrewidować w górę długoterminowy cel dla rentowności obligacji utrzymywany w ramach programu kontroli krzywej rentowności. Nie wykluczył jednak, że taka dyskusja byłaby możliwa, jeżeli zobaczylibyśmy wyższe odczyty inflacyjne. Dzisiaj poznaliśmy też marcowe szacunki indeksu PMI dla przemysłu, który spadł do 52,6 pkt. wobec 53,3 pkt. wcześniej.

Nowa Zelandia: W lutym odnotowano deficyt w handlu zagranicznym rzędu 18 mln NZD (szacowano nadwyżkę rzędu 180 mln NZD). Warto jednak zwrócić uwagę, że w styczniu mieliśmy deficyt rzędu 257 mln NZD.

Eurostrefa: Wstępny PMI dla przemysłu w Niemczech wyniósł w marcu 58,3 pkt. (szacowano 56,5 pkt.), a dla Francji 57,6 pkt. (szacowano 55,6 pkt.). W efekcie zbiorczy PMI dla przemysłu dla całej strefy euro wzrósł do 56,2 pkt. Równie dobre były wstępne wskazania PMI dla usług – dla Niemiec 55,6 pkt. (szacowano 54,6 pkt.), a dla Francji 57,6 pkt. (szacowano 55,6 pkt.). W efekcie zbiorczy PMI dla usług w całej strefie euro wzrósł do 56,5 pkt. To dało wzrost tzw. PMI Composite do 56,7 pkt. wobec 56,0 pkt. w lutym.

Naszym zdaniem: Wygląda na to, że tzw. grupa Freedom Caucus – 25 republikańskich, bardziej konserwatywnych Kongresmenów – staje się głównym rozgrywającym w amerykańskiej polityce. Nieformalne informacje, pojawiające się w mediach sugerują, że głosowanie nad ustawą zdrowotną AHCA, które zostało przesunięte na dzisiejszy wieczór może nie być pewne, a administracja Trumpa liczy się z możliwością porażki. Stąd też podejmowane są próby „przykrycia” tego tematu, zapowiedziami pozostawienia w takiej sytuacji Obamacare i skupienia wysiłków Kongresu nad ustawami podatkowymi – wypowiedzi Micka Mulvaney’a z Białego Domu. Nie zmienia to jednak faktu, że dla rynków będzie to sygnał, że Republikanie chcą recenzować pomysły swojego prezydenta i tym samym cały pakiet ustaw podatkowych i gospodarczych może stanąć pod znakiem zapytania – zawsze może pojawić się ryzyko, że Kongres potraktuje te pomysły wybiórczo. Nie zapominajmy też o tym, że część Republikanów może mieć za złe Donaldowi Trumpowi to, że krytycznie odnosił się do przygotowywanej ustawy nt. podatku granicznego (BTA).

Wczoraj pisaliśmy o tym, że dolar ma szanse na większe odbicie wtedy, kiedy ustawa AHCA zostanie szybko przyjęta przez Kongres. A każde przeciąganie terminu głosowania, czy wręcz fiasko tego projektu, będzie świadczyć o słabości obozu prezydenta i stwarzać wątpliwości, co rzeczywistego wpływu pakietu fiskalnego na gospodarkę. O tym, że może mieć to też wpływ na politykę FED, pokazują wczorajsze słowa Johna Williamsa z FED. Dał on do zrozumienia, że spekulacje nt. 4 podwyżek stóp będą możliwe w sytuacji, kiedy wspomniany pakiet fiskalny stanie się rzeczywistością, która będzie implementowana. To dobrze pokazuje, że bez wsparcia ze strony ustaw Trumpa dolar nie ma szans na większe odbicie.

Na wykresie koszyka BOSSA USD widać, że próby odbicia od wsparcia przy 83,50 pkt. są mizerne i rośnie ryzyko wyraźniejszego złamania tego poziomu. Wtedy ważnym wsparciem będzie dołek z końca stycznia przy 83,16 pkt., ale i też okolice 82,50 pkt. wyznaczane przez linię trendu wzrostowego z drugiego półrocza ub.r.

Lepsze odczyty PMI w strefie euro mogą stanowić wsparcie dla euro. W przypadku EUR/USD oznaczać to może wzrost prawdopodobieństwa testu okolic ważnego oporu przy 1,0850-60, co dobrze widać na poniższym wykresie.

Możliwe wieczorne fiasko głosowania nad ustawą AHCA może zaważyć też na notowaniach USD/JPY. Wcześniej można było mieć nadzieję, że powrócimy powyżej naruszonego oporu przy 111,58 – teraz widać jednak, że może być to coraz trudniejsze. Złamanie ważnego w średnioterminowej konfiguracji wsparcia przy 111, może sugerować zejście nawet w okolice 107,60 w kolejnych tygodniach. Dzisiejsze słowa szefa BOJ nie zamykają spekulacji nt. możliwego odejścia od utrzymywania przez bank centralny dość niskiego celu dla długoterminowych rentowności obligacji, a na korzyść jena może działać też wyższy poziom globalnego ryzyka (losy ustaw Trumpa, oraz zbliżające się wybory we Francji mimo, że teoretycznie sondaże są dobre dla Macrona).

 
 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marek Rogalski – główny analityk walutowy DM BOŚ

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Świat / Dolar może mieć jednak problem…