Dolar na chwilę wrócił do gry

Piotr Kuczyński, Marek Węgrzanowski
opublikowano: 30-12-2004, 00:00

W środę obraz krajowego rynku walutowego nie zmienił się. Złoty już drugi dzień był w trendzie bocznym. Co prawda Witold Orłowski, doradca prezydenta, stwierdził, że złoty może się w przyszłym roku umocnić do 3,8-3,9 za EUR, ale nie wywarło to wpływu na rynek. Posiadaczy długich pozycji na złotym powinna martwić w krótkim okresie powszechność sądów o nadchodzącej w styczniu korekcie. Może się okazać, że znajdą się inwestorzy, którzy będą chcieli tę korektę wyprzedzić osłabiając złotego jeszcze przed końcem roku.

Na razie jednak analiza techniczna nie zapowiada zwrotu, a osłabienie złotego (szczególnie w stosunku do dolara) wynikało przede wszystkim z ruchów EUR/USD. A tam dolar na chwilę wrócił do gry. Po nieudanej próbie przełamania przez kurs EUR/USD w pierwszej połowie dnia oporu na poziomie 1,364 — mimo kolejnego historycznego rekordu na poziomie 1,3646 — rozpoczęła się realizacja zysków. Zepchnęła ona kurs euro do 1,3560 USD. Później miał miejsce ruch powrotny powyżej figury 1,36. O 16.10 euro kosztowało 1,3615 USD i 4,0650 zł. Za dolara płacono 2,9870 zł.

Dziś NBP opublikuje bilans płatniczy za październik. Teoretycznie powinien mieć znaczny wpływ na rynek walutowy, ale z powodu zmiany metodologii liczenia gracze bardziej będą obserwowali korektę danych wrześniowych niż informacje z października. Im niższy deficyt (lub im wyższa nadwyżka), tym lepiej dla złotego. Kurs EUR/PLN ma wsparcie przy 4,04. Sygnałem do sprzedaży złotego byłoby przełamanie w górę 4,17 za euro. Dolar ma wsparcie przy 2,94 zł. Wstępnym sygnałem do sprzedaży złotego byłoby przełamanie poziomu 3,06 za USD.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Piotr Kuczyński, Marek Węgrzanowski

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy