Od dna sprzed czterech lat obliczany przez Bank Rozliczeń Międzynarodowych Realny Efektywny Kurs Walutowy dla USA (tzw. kurs REER) skoczył o 30,3 proc. Zwyżka tego oczyszczonego z różnic w tempie inflacji i odniesionego do kursów walut głównych partnerów handlowych USA kursu oznacza jedną z trzech fal umocnienia dolara w ostatnim półwieczu. Po listopadowym umocnieniu dolara wskaźnik najprawdopodobniej wyjdzie na nowy 13-letni szczyt. Analiza techniczna jednak wskazuje, że potencjał dalszych zwyżek jest już na wyczerpaniu.
Wszystko przez to, że kurs dotarł do górnego ograniczenia obowiązującego od ponad 40 lat lekko opadającego kanału. Indeks nie powinien przekroczyć pułapu 122,2 punktu, co ogranicza wzrostowy potencjał do 2,2 proc. Dlatego scenariuszem bazowym na najbliższe kwartały jest korekta notowań dolara wobec innych głównych walut (a temu zapewne towarzyszyłoby wyhamowanie presji na dalsze osłabianie walut rynków wschodzących). W perspektywie od kilku lat do dekady możliwe byłoby zejście kursu REER dla USA do dolnego ograniczenia kanału, obecnie znajdującego się na wysokości 92,3 punktu, co oznaczałoby historyczny rekord słabości dolara. Jednak zapewne będzie ono poprzedzone zbudowaniem formacji szczytowej lub powtórnym atakiem na górne ograniczenie kanału
W scenariuszu alternatywnym możliwa jest próba wyjścia poza kanał (takie próby miały już miejsce w latach 1982-1986 oraz 1990-1995). Jednak nawet w takim przypadku zawsze następował powrót dolara do długoterminowej tendencji. Być może przyczyną jest to, że w przeciwieństwie do innych głównych banków centralnych Fed nie tylko ma za zadanie utrzymywanie stabilności cen w gospodarce, ale także maksymalnego zatrudnienia w gospodarce.
Długoterminowy kanał widoczny na wykresie Realnego Efektywnego Kursu Walutowego dla USA. Źródło: Bloomberg, Bank Rozliczeń Międzynarodowych.
