Dolar nie odpuszcza

  • Marek Rogalski
opublikowano: 21-04-2016, 16:59

Teoretycznie wydarzeniem dnia było posiedzenie Europejskiego Banku Centralnego i konferencja prasowa szefa ECB, praktycznie jednak, to co bardziej nurtuje inwestorów to … przyczyny siły amerykańskiego dolara.

ECB dzisiaj nie zaskoczył – stopy i skala programu QE pozostały bez zmian. Podczas konferencji prasowej Mario Draghi nie dał nowych sygnałów, co do możliwych posunięć banku centralnego. Padły ogólnikowe stwierdzenia, że bank centralny nadal będzie uważnie monitorował sytuację i w razie potrzeby nie zawaha się działać, a stopy procentowe pozostaną na obecnym, lub niższym (co teoretycznie nie wyklucza ich cięcia w ciągu kilku(nastu) miesięcy). Warte uwagi było stwierdzenie nt. możliwości odbicia inflacji w drugiej części roku, a także w kolejnych latach, co dało pretekst do czasowego podbicia w górę notowań euro, co później zostało wymazane po tym, jak Draghi nie wykluczył, że program QE może trwać dłużej (do momentu, kiedy uda się ustabilizować inflację). ECB poinformował też, że w czerwcu rozpocznie skup obligacji korporacyjnych w ramach wcześniejszych ustaleń, jakie zapadły w marcu. Reasumując – ECB pozostawił sobie możliwości działań, ale dał też „wisienkę” w postaci możliwości odbicia inflacji w dalszej części roku. Rynek skoncentrował się jednak na tym, że ECB mógłby iść w stronę czasowego wydłużenia programu QE (z drugiej strony nie jest to jakieś zaskoczenie) i bilans dla euro nie wypadł dzisiaj nazbyt korzystnie.

Wróćmy jednak do dolara. Mimo, że regionalny indeks Philly FED wypadł w słabo (w kwietniu spadek do -1,6 pkt. z 12,4 pkt. w marcu), to z drugiej strony mieliśmy niezłe dane nt. cotygodniowego bezrobocia, które zmniejszyło się do 247 tys. Wychodząc o kilka dni do przodu, to w przyszłą środę mamy decyzję FED ws. stóp procentowych. Teoretycznie bez większego znaczenia po tym, jak niektórzy członkowie FOMC, którzy wcześniej mówili, że mogliby rozważyć decyzję o podwyżce stóp, po słabszych danych zaczęli się z tego wycofywać (Bullard, Mester). Niemniej rynek będzie uważnie zerkał, kto ewentualnie dołączy do głosującej w marcu za podwyżką Esther George z Kansas (gdyby do tego rzeczywiście doszło, to byłby to spory plus dla dolara). Kolejne pytanie brzmi – czy FED rzeczywiście nie będzie próbował wpłynąć na rynkowe oczekiwania, które zakładają zaledwie jeden ruch na stopach około grudnia. Tymczasem z wypowiedzi niektórych członków FOMC wynikałoby, że podwyżka stóp w czerwcu mogłaby być dyskutowana (o ile dane na to pozwolą). 

Układ techniczny na koszyku BOSSA USD wskazuje na ubijanie dna przy ważnym wsparciu, jakim jest rejon 79 pkt. Niemniej dopiero skuteczna próba wyjścia ponad opór przy 80,20-30 pkt. da pretekst do mocnych spekulacji nt. wyłamania linii trendu spadkowego rysowanej od styczniowego szczytu (obecnie w rejonie 80,70 pkt.).

W przypadku EUR/USD przebieg dzisiejszego handlu tylko potwierdza znaczenie budującej się formacji RGR na dziennym wykresie, chociaż proces formowania prawego ramienia jest „szarpany”, co pokazał dzisiejszy wyskok na nowy szczyt przy 1,1398. Teraz istotna staje się obrona wsparcia przy 1,1270-75. Złamanie tej strefy da pretekst do pogłębienia spadków w stronę okolic 1,1150, jakie wyznaczają minima z końca marca b.r.

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marek Rogalski, Główny analityk walutowy, Dom Maklerski BOŚ S.A.

Polecane