Po dobrych danych z USA (rewizja PKB w IV kwartale) aprecjacja ta jeszcze przyspieszyła. Tym samym para USD/PLN znalazła się dziś po południu na poziomach lokalnych maksimów z tego tygodnia. Po południu wyhamowały natomiast spadki na EUR/PLN i na tej parze oglądamy lokalne odbicie.
EUR/PLN
Notowania EUR/PLN od kilku dni poruszają się w kanale spadkowym, a formacja ta wytworzyła się w ramach sekwencji spadkowej budującej się od 21 stycznia (patrz wykres). Jeżeli stanowi ona jedynie korektę odbicia z grudnia ubiegłego roku, to jej maksymalny zasięg został w tym tygodniu praktycznie osiągnięty – poziom 4,3380 (61,8% zniesienie wspomnianego odbicia). Nieco niżej przebiega także dolne ograniczenie krótkoterminowego kanału spadkowego (4,3340). Wybicie dołem z lokalnej konsolidacji otworzy notowaniom tej pary drogę przynajmniej do okolic poziomu 4,30 (geneza na wykresie).
GBP/PLN
Notowania GBP/PLN dziś rano zbudowały lokalną korektę wzrostową, która utworzyła się poniżej dolnego ograniczenia średnioterminowego kanału spadkowego z genezą w grudniu 2015 r., po tym jak wsparcie to zostało pokonane przez stronę podażową w tym tygodniu. Obecnie kurs podejmuje próbę powrotu do wnętrza tego kanału.
Sforsowanie tak istotnego poziomu powinno skutkować kontynuacją dynamicznych spadków przynajmniej do poziomu zeszłorocznych minimów – 5,42. Nieco poniżej przebiegają także inne istotne wsparcia: 50% zniesienie całej sekwencji wzrostowej z lutego 2013 oraz linia trendu wzrostowego z genezą w tym samym dniu (5,40). Aby ten scenariusz zrealizował się w najbliższych dniach kurs omawianej pary nie powinien wrócić do wnętrza kanału, w przeciwnym wypadku powinna nas czekać korekta w górę przynajmniej fali spadkowej z ostatnich dwóch tygodni z modelowym zasięgiem w okolicy poziomu 5,61 (patrz pierwszy wykres).
USD/PLN
Po wczorajszym cofnięciu dzisiaj notowania USD/PLN ponownie testuje poziom 38,2% zniesienia fali spadkowej z 26 stycznia br. (3,99). Dynamiczne umocnienie dolara amerykańskiego do pozostałych walut, w tym także do złotego, nastąpiło po dobrych danych z gospodarki USA. Tym samym wzrostowy ruch korekcyjny budujący się od 11 lutego jest na tej parze kontynuowany. Maksymalny zasięg tego odbicia wyznaczają okolice poziomu 4,05, choć z technicznego punktu widzenia powrót kursu powyżej linii trendu wzrostowego z genezą 15 października może skomplikować sytuację na tej parze i znacznie utrudnić kontynuację sekwencji spadkowej rozpoczętej 21 stycznia. Póki co jednak ta sekwencja spadkowa nie wygląda na wypełnioną i w średnim terminie celem notowań pozostają przynajmniej okolice poziomu 3,86 (61,8% zniesienie odbicia wygenerowanego 15 października oraz minima z 29 grudnia zeszłego roku). Pokonanie tego wsparcia będzie sygnałem kontynuacji sekwencji spadkowej przynajmniej do październikowych minimów (3,6750).