Tak wielu ludzi chce silnej gospodarki. Jednak uważaj o co prosisz. Myślę, że giełdom potrzebna jest gospodarka w dobrym stanie, ale nie za mocna – twierdzi Doll. Dodaje, że mocna gospodarka przynosi wiele pytań i niepewność.

Co zrobi Fed? Kiedy to zrobi? Kiedy powróci inflacja? Kiedy dojdzie co zakończenia cyklu? – wymienia strateg.
Wyjaśni, że z punktu widzenia chęci znalezienia pracy dla naszych dzieci, oczywiście podstawa jest silna gospodarka.
Jeśli jednak chcesz silnego rynku akcji, przynajmniej w najbliższym czasie, potrzebujesz dobrej, ale nie wielkiej, wspaniałej gospodarki – tłumaczy Doll.
Oczekuje, że do końca roku firmy zaczną energiczniej zwiększać wydatki, zatrudniać nowych pracowników oraz zwiększą nakłady inwestycyjne.
Nie doprowadzi to jednak do znaczącego wzmocnienia gospodarki, ale będziemy „poruszać się w dobrym kierunku”. A to dobry sygnał dla giełd – ocenia Doll.
Uważa przy tym, że stan niepewności odnośnie perspektyw dla gospodarki, która poddawana jest w dalszym ciągu zawirowaniom, skłania giełdowe spółki do ostrożności.
Starają się one trzymać gotówkę lub zwracać ją akcjonariuszom poprzez wykup akcji lub wypłatę dywidendy. To nie jest dobra dla gospodarki, ale dla rynku akcji jak najbardziej – podsumowuje strateg.