Doraźne, ale dobre

DCZ
opublikowano: 19-06-2009, 00:00

Największe światowe szkoły biznesu proponują krótkie programy. Cieszą się one dużym powodzeniem wśród kadry zarządzającej.

Szkolenia za granicą pozwalają szybko podnieść kwalifikacje

Największe światowe szkoły biznesu proponują krótkie programy. Cieszą się one dużym powodzeniem wśród kadry zarządzającej.

Ukończenie krótkiego kursu pozwala niejednemu menedżerowi nie tylko dowiedzieć się więcej o samym sobie, ale i szybko ulepszyć metody pracy lub uzupełnić brakującą wiedzę, co często jest ważne dla dalszej kariery. Co istotne, w czasie kryzysu i cięć budżetowych z pewnością łatwiej przekonać pracodawcę, by sfinansował kilkutygodniowy kurs niż roczny program MBA.

— W Saēd Business School — Uniwersytet Oxfordzki większość szkoleń jest adresowana do doświadczonych menedżerów. Firmy, chociaż obcinają wydatki, cały czas są skłonne inwestować w swoich najlepszych ludzi — twierdzi Kathy Harvey, dyrektor programów dla kadry kierowniczej w Saēd Business School.

Praktycznie wszyscy uczestnicy szkoleń w tej uczelni (99 proc.) są sponsorowani przez pracodawców. A cena kursu waha się na światowych uczelniach od kilku do kilkunastu tysięcy euro — zależnie od długości i tematyki.

— Menedżer, który decyduje się na szkolenie, powinien wziąć pod uwagę własne potrzeby i oczekiwania — uważa Arnold Longboy, odpowiedzialny za rekrutację w Chicago Booth.

Ale nie można powiedzieć, że takie szkolenie jest lepsze od programu MBA. Zdaniem Arnolda Longboy’a wszystko zależy od tego, ile menedżer ma czasu, ile może wydać, no i — przede wszystkim — jaki typ edukacji najskuteczniej podniesie jego kwalifikacje.

— Wiele osób na stanowiskach kierowniczych może w pewnym momencie kariery zdać sobie sprawę z tego, że brakuje im pewnej wiedzy, niezbędnej przy wykonywaniu pracy. Wtedy krótki program szkoleniowy może być idealnym rozwiązaniem — dodaje Arnold Longboy.

Jakie krótkie szkolenia proponują zachodnie uczelnie? Praktycznie z wszystkich dziedzin menedżerskich kompetencji. Zdaniem Kathy Harvey, kiedy firma stara się za wszelka cenę kontrolować koszty i jednocześnie uzyskać jak największe zyski, to przede wszystkim interesuje ją szybki zwrot z inwestycji. Wtedy mogą być przydatne szkolenia np. z finansów, które w Saidzie są przeznaczone dla przedstawicieli wyższej kadry mało obeznanych z tą tematyką.

A w Chicago Booth we wrześniu ruszy Accelerated Development, w październiku High Performance Leadership. W Saidzie zaś po wakacjach można będzie m.in. studiować Advanced Management and Leadership Programme lub Oxford High Performance Leadership Programme.

Sposób na kryzys i nie tylko

Kiedy zastanawiałem się nad tym, gdzie zdobyć nowe

kwalifikacje, mój wybór padł na Said. Wybrałem tę szkołę ze względu na poziom nauki i świetnych wykładowców, którzy skutecznie stymulowali debaty jakie prowadziliśmy podczas zajęć. Szkolenie, w którym brałem udział zmieniło moje podejście do wielu problemów.

Uczestnicy szkoleń w tej uczelni to osoby z ciekawymi doświadczeniami zawodowymi i pochodzą z wielu krajów, a to pozwala stworzyć sobie szeroką sieć znajomości. Takie szkolenia powinny być częścią strategii każdej firmy.

Nie chodzi tylko o to, że mogą być pomocne podczas walki z kryzysem, ale głównie o to, że to świetny sposób, by firma wybiła się na pozycję lidera na rynku, podnosząc poziom kompetencji swoich pracowników, którzy są przecież siłą napędową każdego przedsiębiorstwa.

Marcin Adamczyk

Dyrektor finansowy w Bacardi-Martini Polska, uzyskał Diploma in Financial Strategy w Saidzie.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: DCZ

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu