Doświadczenie w cenie

Elżbieta Sidzina
opublikowano: 2005-03-07 00:00

Określenie stopnia pomocy finansowej z UE, na jaką mają szansę samorządy, to poruszanie się w gąszczu przepisów. Nie zawsze na czas znane są reguły, według których odbywać się będzie nabór i selekcja wniosków. Dlatego w cenie są informatory, instrukcje i interpretacje przedstawiane przez ekspertów na szkoleniach.

Łatwiej jest władzom samorządowym przygotować projekty i ubiegać się o dofinansowanie, jeżeli wcześniej pomyślały o przygotowaniu polityki i strategii rozwoju gminy czy miasta, czyli takich dokumentów jak np.: lokalny program rozwoju, wieloletni plan inwestycyjny, lokalny program rewitalizacji obszarów miejskich, poprzemysłowych lub powojskowych. Innymi przydatnymi dokumentami są programy kierunkowe, jak np.: gminny program gospodarki odpadami, program gospodarowania gminnym zasobem mieszkaniowym czy plan rozwoju transportu gminnego (regionalnego).

Ważnym czynnikiem umożliwiającym samorządowi występowanie z wnioskami aplikacyjnymi jest sytuacja finansowa gminy, a zwłaszcza zdolność do generowania własnych środków na inwestycje, zaciągania kredytów pomostowych lub pożyczek na zaplanowanie montażu finansowego projektu. Sochaczew jest w dobrej sytuacji — zadłużenie miasta ma średni dopuszczalny poziom. Na zobowiązania składa się m.in. spłata pożyczek zaciągniętych na realizację Programu Uciepłownienia Miasta, wspartego w latach 2000-02 środkami Phare. Przy realizacji tego projektu nasz samorząd zdobył pierwsze doświadczenia związane z absorpcją funduszy UE.

Elżbieta Sidzina, naczelnik wydziału rozwoju miasta Urzędu Miejskiego w Sochaczewie