Dotkliwa przecena na koniec października

Tadeusz Stasiuk
opublikowano: 2024-10-31 21:27

Czwartkowa sesja, zamykająca dziesiąty miesiąc roku na amerykańskich giełdach została całkowicie zdominowana przez sprzedających, efektem czego była znacząca przecena indeksów.

Posłuchaj
Speaker icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl
Subskrypcja

Podaż implikowana była do działania rozczarowującymi, przynajmniej dla części inwestorów, wynikami kilku największych gigantów technologicznych w tym Microsoftu i Meta oraz danymi makro, które ponownie dowiodły, że amerykańska gospodarka nie potrzebuje pilnych i głębokich obniżek stóp procentowych.

Na zamknięciu sesji wszystkie trzy główne indeksy notowały spore straty. Wskaźnik największych blue chipów Dow Jones IA zniżkował o 0,90 proc. tracąc niemal 380 pkt. Szerszy indeks S&P500 zniżkował o 1,86 proc. Natomiast technologiczny Nasdaq Composite pikował aż o 2,76 proc.

Tak mocne tąpnięcie indeksu rynku Nasdaq po raz ostatni miało miejsce na początku września i sprokurowane było „ostrożną” prognozą Nvidii na III kwartał. Wzbudziły one obawy o dalszą dynamikę rozwoju i rentowności w sektorze sztucznej inteligencji.

W trakcie dnia rentowność benchmarkowych 10-letnich obligacji skarbowych przekroczyła poziom 4,30 proc. osiągając najwyższy pułap od trzech miesięcy wywierając mocną presję na akcje. Z historycznego szczytu zeszło złoto, na którym inwestorzy realizowali spore zyski. Z kolei ropa naftowa zyskiwała drugi dzień z rzędu po tym, jak zapasy ropy naftowej w USA zmniejszyły się, a na Bliskim Wschodzie kontynuowane były walki.

W czwartek na parkiet dotarła świeża partia ważnych danych makroekonomicznych. Wpierw poznaliśmy raport Challengera o planowanych zwolnieniach. Zaskoczył trzecim z rzędu ich spadkiem. W październiku zmniejszyła się ona do 55,59 tys. spadając o niemal 28 proc. względem września.

Zaskoczył też swoją siłą raport o bezrobociu. Liczba nowych wniosków o zasiłek dla bezrobotnych spadła do 216 tys., najniższego poziomu od maja br. Oba odczyty sugerują siłę i odporność ryku pracy na działania na restrykcyjna politykę monetarną.

Tego samego dowodzić może też raport o dochodach i wydatkach Amerykanów. Szczególnie te drugie, rosnąc mocniej niż zakładano wskazują na potencjał konsumpcji. W raporcie znalazł się też, szczególnie ważny z punktu widzenia władz monetarnych, miernik inflacyjny, PCE. A ten, zwłaszcza w ujęciu bazowym dowiódł trwałości i uporczywości presji inflacyjnej.

Inwestorzy szykują się już na piątkowe rządowe sprawozdanie o stanie rynku pracy w październiku, które może mieć poważny wpływ na wyniki przyszłotygodniowego posiedzenia FOMC. Prognozy zakładają, że w październiku, w największej gospodarce świata w sektorze pozarolniczym stworzonych zostało 115 tys. miejsc pracy, o ponad połowę mniej niż we wrześniu. Z kolei stopa bezrobocia miała pozostać na poziomie 4,1 proc. Istotny będzie też odczyt dotyczący zmian odnośnie stawki godzinowej w wynagrodzeniach.

Tzw. wskaźnik strachu (VIX) osiągnął w czwartek najwyższy poziom od początku września, gdyż inwestorzy przygotowują się na większą zmienność spowodowaną wynikami spółek, nadchodzącymi wyborami prezydenckimi w USA, a także listopadowym posiedzeniem banku centralnego.

Akcje Microsoft zniżkowały o 5 proc. Prognozy tuza rozczarowały inwestorów i przyćmiły kwartalne wyniki. Nieco tylko mniejszej korekcie poddały się papiery Meta Platforms, (o 4 proc. ) po tym, jak spółka macierzysta Facebooka nie spełniła oczekiwań Wall Street co do wzrostu liczby użytkowników i informacji o konieczności znacznego wzrostu nakładów inwestycyjnych w przyszłym roku,

Z kolei Mastercard odnotował zysk wyższy od szacunków analityków, czemu sprzyjał wzrost transakcji transgranicznych. Cena akcji jednego z liderów rynku kart płatniczych jednak poddała się pesymistycznej atmosferze, taniejąc o ponad 2,81 proc.

Przeceniono też udziały farmaceutycznego potentata, Merck. Gigant obniżył prognozy sprzedaży na cały rok po tym, jak popyt na jego szczepionkę przeciwko HPV spadł w Chinach drugi kwartał z rzędu.

Pod presją podaży znalazły się także papiery Uber Technologies. Firma poinformowała o niższych od oczekiwanych rezerwacjach przejazdów i opublikowała „mało ambitną” prognozę na świąteczny kwartał, mimo że osiągnęła rekordowy zysk operacyjny.

Czwartkowa sesja zakończyła październik na parkietach. Był to nerwowy miesiąc dla parkietów, który przyniósł straty indeksom. Dow Jones IA spadając o 1,3 proc. i S&P500 o 1,0 proc. odnotowały pierwsze miesięczne straty od kwietnia. Najmniej, bo tylko 0,5 proc. stracił Nasdaq.