Dr Doom został "bykiem"

WST, CNBC
opublikowano: 2012-02-08 10:13

Nastawiony permanentnie negatywnie do rynku akcji Nouriel Roubini, znany jako „Dr Zagłada” zmienił swoje stanowisko na bycze i liczy na zyski z giełdy.

Wierzymy w to i świętujemy. Uważamy, że obecna zwyżka ma solidne podstawy – mówi Gina Sanchez, dyrektor rynków kapitałowych i strategii inwestycyjnych w Roubini Global Economics.

Dodaje, że firma obecnie rekomenduje przeważanie akcji w portfelu, i granie pod cykliczne trendy, jak choćby w przypadku spółek technologicznych.

Rozważamy też zwiększenie zaangażowania w telekomy, rolnictwo i hodowlę. Generalnie, chcemy skorzystać na tym ryzykownym rajdzie – wyjaśnia Sanchez.

Wskazuje przy tym na zachowanie rozsądku i ostrożność. Jej firma prognozuje bowiem, że bycze nastroje potrwają jedynie do połowy roku. Pozytywna atmosfer wokół parkietu będzie podbudowywana przez Rezerwę Federalną i EBC, m.in. przez utrzymywanie niskiego poziomu stóp. To oznacza, że inwestorzy by osiągnąć wyższe zyski będą zmuszeni szukać ich na giełdzie.

Perspektywy na drugie półrocze nie są już jednak tak różowe.

Nasza prognoza na koniec roku to poziom 1300 pkt dla indeksu S&P500 – szacuje Sanchez. Cieszmy się więc teraz, bo przed nami w tym roku jeszcze wiele bolesnych wyzwań – dodaje.