Dark Index, obliczany przez analizującą rynek opcji firmę SqueezeMetrics, znajduje się obecnie na poziomie 40,9 proc. i jest blisko tegorocznego dołka. Oznacza to, że drobni spekulanci giełdowi, którzy byli główną siłą pandemicznej hossy, teraz wolą stać z boku i co najwyżej wykorzystywać odbicia do sprzedaży pozostających w ich portfelach akcji, pisze agencja Bloomberg. Możliwe, że przenoszą oni kapitał do atrakcyjnie wycenianych obligacji.

– Inwestorzy sięgają po zysk wolny od ryzyka i decydują się nie wkładać więcej pieniędzy w akcje - komentuje powiedział Matthew Zambito, założyciel SqueezeMetrics.
Wskaźnik DIX SqueezeMetrics opiera się na założeniu, że w niektórych systemach obrotu akcjami o dużym wolumenie krótka sprzedaż staje się wyznacznikiem zakupów dokonywanych przez inwestorów detalicznych.
Indeks spadł w ostatnich tygodniach, które były niestabilnym okresem dla akcji - S&P500 odnotował liczne sesje z zyskami lub stratami przekraczającymi 2 proc.
W tym roku faworyci inwestorów detalicznych zachowują się fatalnie: koszyk śledzony przez Goldman Sachs spadł o około 41 proc., a fundusz ETF złożony z akcji najbardziej lubianych przez inwestujących online spadł o 45 proc. Tymczasem rentowność 10-letnich obligacji skarbowych oscyluje wokół 4,1 proc.
Inne odczyty dotyczące nastrojów wśród inwestorów detalicznym również mocno spadły. Tak zwany model „Dumb Money Confidence” firmy Sundial Capital Research, który obejmuje szereg wskaźników, pod koniec września oscylował wokół najniższego poziomu od marca 2020 r. i jednego z najniższych w ciągu ostatnich 10 lat.
Bloomberg zwraca jednak uwagę, że takie skrajne wskazania mogą być interpretowane kontrariańsko, czyli jako wyraz kapitulacji inwestorów, a więc dobrego momentu do kupowania akcji pod zmianę trendu.
