Na zagranicznych rynkach akcji popyt dostał lekkiej zadyszki po wzrostach z ubiegłego tygodnia. Większość giełd kończyła notowania umiarkowanymi spadkami indeksów. Najlepsze nastroje panowały na Nasdaq, gdzie już w piątek doszło do konsolidacji.
Nastroje inwestorów popsuł wzrost cen ropy wywołany wiadomością o zamachu na konsulat USA w Arabii Saudyjskiej i zajęciu przez protestujących rolników kilku szybów wydobywczych w Nigerii. Na NYSE dodatkowo zamieszanie wywołała kumulacja obniżek rekomendacji blue chipów. Stało się tak w przypadku aż czterech spółek notowanych w ramach średniej Dow Jones. Najmocniej poszła w dół cena papierów Pfizera. Merrill Lynch stwierdził, że wycena akcji największego koncernu farmaceutycznego świata wskazuje na niewielki potencjał dalszego wzrostu jego kursu.
Na rynku technologicznym zdrożały wyraźnie akcje Apple Computer. J. P Morgan Securities i Bear Stearns podwyższyli prognozę wyników producenta komputerów iMac i odtwarzaczy cyfrowych iPod. Obniżenie rekomendacji Intela przez JMP Securities nie osłabiło notowań potentata rynku półprzewodników. To zasługa podwyższenie przez niego w ubiegłym tygodniu prognozy przychodów kwartalnych.
W Europie poza wzrostem cen ropy i utrzymującym się wysokim kursem euro nastroje psuły najnowsze dane makroekonomiczne. Inwestorów rozczarowała wiadomość, że w listopadzie, czwarty miesiąc z kolei, spadła sprzedaż detaliczna. Staniały akcje linii lotniczych. W dół poszedł kurs holenderskiego Aholda, który ma największą sieć supermarketów na wschodnim wybrzeżu Ameryki.