— Modne trendy, takie jak wyraziste wzory czy użycie mocnych, żywych kolorów, szybko przemijają. W kwestii kolorystyki warto zatem pomyśleć o nowoczesnym, ale prostym rozwiązaniu. Doskonale sprawdzają się jasne, neutralne barwy, pozostawiające jednocześnie pole do urozmaicenia wnętrza kolorowymi dodatkami nadającymi mu indywidualny charakter — radzi Richard Keen, dyrektor zarządzający firmy Keen Property Partners, która jest właścicielem i zarządcą kompleksu apartamentów Holland Park w Warszawie.
Ponadto właściciel apartamentu powinien wziąć pod uwagę fakt, że materiały użyte do budowy budynku są bardzo wysokiej jakości, czyli trwałe. Tych elementów nie będzie można zmieniać zgodnie z panującą modą, dlatego aranżację wnętrza należy obmyślić uwzględniając wszystkie elementy apartamentu.
W gestii dewelopera leży bowiem dobór części widocznych dla ogółu, takich jak okna bądź drzwi wejściowe do mieszkania, a także wystrój lobby i klatek schodowych.
Materiały z najwyższej półki
Przy wykończeniu ekskluzywnych wnętrz obowiązuje zasada zastosowania materiałów najwyższej jakości, takich jak szlachetne drewno czy naturalny kamień.
— W wyposażeniu kuchni i łazienek bardzo popularne są elementy wykonane z kamienia, np. granitowe blaty. Nadal modne są klasyczne, stonowane kolory, czyli czysta lub złamana biel. Dotyczy to nie tylko ścian, mebli, glazury i terakoty, lecz także podłóg, które często są wykonywane w jasnym kolorze, np. z dębu bielonego — mówi Richard Keen.
Włoskie marmury, szlachetne piaskowce, naturalne drewno — heban lub dąb ozdobią także apartamenty w inwestycji Złota 44 w Warszawie.
Deweloper zobowiązał się do całkowitego wykończenia i wyposażenia. Właściciele wprowadzą się tam już w kwietniu 2013 r. Wcześniej jednak muszą zdecydować, w jakim stylu chcieliby mieć zaaranżowane lokum. Do wyboru mają aż 5 pakietów dostępnych w trzech stylizacjach: light, moderate i dark.
— Najdroższa stylizacja (Art Deco – Crystal Splendor) przewiduje kryształowe umywalki w łazienkach, indywidualnie zaprojektowane i wykonane drzwi do kabin prysznicowych, lustra ze szkła i chromu, szafy i garderoby z egzotycznego drewna, czy wreszcie podłogi i drzwi z onyksu — wymienia Alicja Kościerza, dyrektor ds. sprzedaży i marketingu w Orco Property Group, która jest właścicielem Złotej 44.
Lans kosztuje
Wykończenie apartamentów na Złotej 44 obejmuje także dyskretnie wbudowane w podłogę, energooszczędne grzejniki kanałowe o wartości rynkowej 32 tys. zł.
— Łazienki wyposażone będą w armaturę z masywnego, ręcznie polerowanego mosiądzu chromowanego, której komplet, obejmujący m.in. krany, wylewki, baterie wannowe, prysznicowe, szczotki do WC, baterie kuchenne, do pralkni, deszczownice prysznicowe i wieszaki kosztuje średnio 37 tys. zł na jeden apartament — mówi Alicja Kościerza.
— Pomieszczenia w apartamentach oddzielać będą robione na zamówienie drzwi, które zgodnie z najnowszymi trendami w światowym designie, podobnie jak okna, zostały zaprojektowane na pełną wysokość lokali, co ma przywoływać na myśl styl dawnych rezydencji — dodaje Patrycja Zaczyńska, architekt wnętrz w Złotej 44. Średnia wartość kompletu drzwi dla jednego apartamentu to 48 tys. zł. W kuchni natomiast znajdzie się sprzęt marki Gaggenau.
Każdy z apartamentów zostanie wyposażony w lodówkę, piekarnik, okap kuchenny, zmywarkę i płytę indukcyjną oraz chłodziarkę do wina. Wartość pełnego kompletu sprzętu wyceniana jest na 77 tys. zł. Na tym jednak nie koniec.
W lokalach znajdą się także nowinki technologiczne, takie jak: szafki kuchenne z systemem movement sensor, wbudowane w lustra ekrany telewizorów w łazienkach i wreszcie inteligentny system do zarządzania apartamentem HMS zaprojektowany specjalnie dla potrzeb tej inwestycji. Jego wartość to 60 tys. zł. Wszystkie wymienione elementy wyposażenia zawarte są w cenie apartamentu, a ta rozpoczyna się od 18 tys. zł za mkw. Średnia cena metra to jednak 32 tys. zł.
Pomoc architekta
Na standard Złotej mogą pozwolić sobie najbogatsi. Co jednak jeśli deweloper nie oferuje kompleksowego wykończenia apartamentu? Można zatrudnić architekta wnętrz, który zaplanuje nie tylko wygląd, ale także kosztorys robót.
— To ważne, gdyż unikamy dopłacania do inwestycji w trakcie jej realizowania. Znane są przypadki, gdy klienci dopłacali niemal drugie tyle, bo albo koszt materiałów był zbyt wysoki, albo wykonawcy nie mieli dostatecznych kompetencji by projekty realizować, przez co trzeba było szukać nowych w trakcie prac wykończeniowych — mówi Beata Staniak, kierownik działu sprzedaży i marketingu w spółce Icon Real Estate, która jest inwestorem apartamentów Piano House. &