E-przetarg będzie rozstrzygnięty albo unieważniony. Za każdą z tych decyzji drogowa dyrekcja słono zapłaci.
Marcin Hadaj, rzecznik Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad (GDDKiA), deklaruje, że w najbliższych dniach zostanie rozstrzygnięty przetarg na elektroniczny pobór opłat od ciężarówek i postawienie bramek dla "ręcznego myta" dla aut osobowych. Uczestnicy przetargu są zniecierpliwieni.
— Spodziewaliśmy się, że GDDKiA rozstrzygnie przetarg na elektroniczny system opłat w połowie września, bo takie były informacje podawane publicznie. Dziś mówi się o końcu września. To ostateczny termin, by zdążyć z realizacją systemu przed 1 lipca 2011 — mówi Michael Gschnitzer, dyrektor sprzedaży globalnej w KapschTrafficCom.
Kosztowne skasowanie
Tymczasem coraz częściej pojawiają się informacje, że GDDKiA może unieważnić przetarg, bo oferty znacznie przekraczają jej kosztorysy.
— Unieważnienie może być powodem roszczeń ze strony firm biorących udział w przetargu. Mimo że nie ma rozstrzygnięcia przetargu, już inwestujemy przecież własne pieniądze w przygotowanie się do realizacji projektu — dodaje przedstawiciel Kapscha.
Nie ujawnia kwoty, wiadomo jedynie, że koszty sięgają już kilku milionów euro.
Negatywnie na ewentualne unieważnienie patrzy także konsorcjum MyToll. Jego przedstawiciele podkreślają, że kasując konkurs, GDDKiA straci potencjalne wpływy z elektronicznego systemu.
Parlament będzie musiał zmienić prawo, które przewiduje wycofanie winiet od lipca 2011 r. Drogowa dyrekcja, jeśli skasuje przetarg obecny, szybko musi rozpisać kolejny, by spełnić unijne wymogi dotyczące wdrożenia e-myta. W konsekwencji parlament znów będzie musiał zmienić prawo.
Zapłata z myta
GDDKiA myśli o unieważnieniu przetargu, bo oferty, które otrzymała, przekraczają jej kosztorys sięgający 3,8 mld zł. Sięgają nawet 5-7 mld zł.
— Zgodnie z założeniami dyrekcji, system najpierw ma objąć około 1,7 tys. km dróg, a kolejne odcinki mają być dołączane w późniejszych latach. Koszt wdrożenia i funkcjonowania systemu na sieci pierwotnie określonej nie przekracza natomiast kosztorysu dyrekcji. Koszty przyłączania kolejnych kilometrów dróg można natomiast pokryć z wpływów, jakie przecież będzie generować system — uważa Michael Gschnitzer.
System elektroniczny na sieci pierwotnie określonej ma kosztować w ofercie Kapscha 1,16 mld zł, a MyTolla 1,79 mld zł. Do tego należy doliczyć koszty budowy bramek do ręcznego myta, które Kapsch także wycenił na około 1 mld zł, a MyToll na 1,6 mld zł.