Spadki na giełdach w Europie Zachodniej oddziałują negatywnie na warszawską giełdę, ale reakcja jest ograniczona. Inwestorzy nie rzucili się do sprzedaży akcji, obroty są dość niskie.
Pogorszenie nastrojów na giełdach Eurolandu to zasługa wzrostu ceny ropy naftowej. Nasz rynek zachowuje się na ich tle relatywnie mocno. Spadek jest mniejszy a towarzyszy mu mniejsza aktywność handlujących. Po ponad 1,5 godzinie środowej sesji obroty są niższe niż podczas pierwszej godziny wczorajszej sesji.
Wygląda więc na to, że warszawscy inwestorzy postanowili przeczekać okres nieco gorszej koniunktury. Mają nadzieję, że długo to nie potrwa. W ostatnich kilku dniach kurs zmienia się bowiem jak w kalejdoskopie, dni wzrostów przeplatają się z sesjami spadku wartości baryłki surowca.
Mimo niewielkiego spadku WIG20, drożeją akcje PKN Orlen. Kurs poprawia historyczny szczyt, czemu towarzyszą najwyższe na rynku obroty, stanowiące około jedną trzecią całego środowego handlu. Do końca roku zarząd petrochemii zamierza przedstawić radzie nadzorczej strategię. Igor Chalupec, prezes spółki dodał że nie wyklucza współpracy w Grupą Lotos, jednak "ruch w tej sprawie" należy do Grupy Lotos i Nafty Polskiej.
Z cienia gigantów wyszły mniejsze komponenty indeksu – nieznacznie zyskują Netia i Budimex, nieco mcniej drożeją Kęty. Słaby znów natomiast KGHM, ale nie ma wielu chętnych do pozbywania się papierów kombinatu, co widać po bardzo małych obrotach. Umiarkowanie tanieją banki, ale największy z nich – Pekao jest znów najmocniejszy, podobnie jak wczoraj.
Wśród mniejszych spółek wczorajszą przecenę częściowo odreagowuje Emax. We wtorek kurs spadł o 5,5 proc. w następstwie uwagi audytora, że akcje Max Elektronik wyceniane są w księgach Emaxu na 21 mln zł, podczas gdy ich wartość przypadająca na Emax wynosiła na koniec czerwca 3 mln zł. Zarząd spółki uspokaja, że nie istnieje ryzyko konieczności utworzenia rezerw związanych z wyceną Max Elektronik.
W dalszym ciągu natomiast w stronę absolutnego dna zmierza kurs Howella. Wczoraj uprawomocniło się postanowienie sądu o upadłości spółki. Dziś notowania spadają o około 45 proc. AS