Rekordowo wysokie obroty i spadek kursu o 3,3 proc. sprawiły, że akcje Groclinu były wczoraj w centrum uwagi. Na środowej sesji sprzedano ponad 350 tys. walorów wielkopolskiej spółki.
Obrót akcjami producenta tapicerki samochodowej przekroczył 92,9 mln zł, co stanowiło ponad 25 proc. łącznego handlu na giełdowym rynku. Cała zasługa w tym jednej transakcji, w której upłynniono 5-proc. pakiet akcji. Przed tym zleceniem tylko Zbigniew Drzymała oraz grupa PZU dysponowały znaczącymi udziałami w Groclinie. Według ostatnich danych z KPWiG, pierwszy z akcjonariuszy posiadał blisko 60 proc. akcji, a drugi 6,4 proc. Tuż po sesji, okazało się, że papiery sprzedawał właśnie Zbigniew Drzymała, „w odpowiedzi na duże zainteresowanie inwestorów finansowych”. Jednocześnie obiecał, że przez rok nie będzie zbywał kolejnych akcji. Nabywcą mógł być któryś z funduszy emerytalnych, które nieustannie zgłaszają gotowość inwestowania w dobre spółki.
Z pewnością taką spółką jest producent tapicerki. Z każdym rokiem dynamicznie się rozwija i nie inaczej ma być w 2004 r. Z prognoz zarządu wynika, że zysk netto w tym roku wzrośnie do 43,0-45,0 mln zł z 34,4 mln zł uzyskanych w 2003 r. Przychody mają skoczyć do 510,0-540,0 mln zł z 473,0 mln zł. Choć wielkopolska grupa zanotowała w drugim kwartale ledwie kilkuprocentową dynamikę sprzedaży i wyniku netto, to po pierwszym półroczu wykonała roczny budżet odpowiednio w 48-49 proc. i 64-67 proc.