Duński sąd uznał, że muzeum naruszyła prawo nazywając się Graceland Randers.
Nazwa jest zbyt podobna do oryginalnego Graceland w Memphis, byłego domu Presleya, który teraz przyciąga rocznie ponad 600 tys. osób, chcących zobaczyć pamiątki po nim, w tym złote, płyty, kostiumy i słynnego różowego Cadillaca.
Fundusz zarządzający prawami majątkowymi po piosenkarzu pozwał Graceland Randers i kierującego nim Henrika Knudsena samozwańczego „profesjonalnego fana Elvisa” na 1,5 mln DKK (868 tys. zł).
Kundsen ostatecznie zmienił nazwę muzeum na Memphis Mansion, gdzie zwiedzający mogą obejrzeć 6 tys. pamiątek po Presleyu. Od czasu otwarcia w 2011 r. muzeum znalazło się w gronie 50 najpopularniejszych atrakcji turystycznych Danii.

