Wtorkowa sesja zakończyła się wzrostem wartości 543, czyli ponad 90 proc. spółek wchodzących w skład Stoxx Europe 600. Popyt przeważał od rozpoczęcia handlu, co było reakcją na duże zwyżki cen na amerykańskich giełdach w poniedziałek. Kiedy okazało się, że będą kontynuowane, dominacja kupujących jeszcze się zwiększyła. Popytowi sprzyjał dalszy spadek rentowności obligacji i słabnięcie dolara.

Wzrosła wartość indeksów wszystkich 19 głównych segmentów europejskiego rynku akcji. Najmocniej banków (4,1 proc.), producentów dóbr przemysłowych (4,3 proc.), spółek technologicznych (5,3 proc.) oraz spółek branży turystyczno-wypoczynkowej (6,1 proc.). Najmniej z poprawy nastrojów skorzystały segmenty użyteczności publicznej (1,1 proc.) i nieruchomości (0,15 proc.).
W Londynie FTSE100 rósł o 2,6 proc., a najmocniej drożały akcje spółki Flutter Entertainment (9,2 proc.), zajmującej się usługami hazardu internetowego. W Paryżu CAC40 zwiększył wartość aż o 4,2 proc. przy drożejących wszystkich 40 spółkach z indeksu. Najmocniej rósł kurs giganta ubezpieczeniowego AXA (7,1 proc.). We Frankfurcie DAX zyskał 3,8 proc. Wzrosła wartość wszystkich 40 niemieckich blue chipów, a najmocniej rósł kurs internetowego sklepu odzieżowego Zalando (8,3 proc.).
