Nowela wprowadza zachęty do dobrowolnego łączenia jednostek samorządu terytorialnego. Zakłada też, że będą mogły tworzyć tzw. centra usług wspólnych. Czy samorządy będą korzystały z tych rozwiązań?
WOJCIECH ZIĘTKOWSKI, burmistrz Środy Wielkopolskiej
Cieszę się, że ta ustawa daje możliwości, a nie ogranicza samorządów. Przegłosowane rozwiązania nie wzięły się znikąd, tylko wynikały z potrzeb naszego środowiska. Samorządy dążą do racjonalizowania działań. Mamy świadomość, że niektóre usługi można wykonywać efektywniej, np. te, które wykonują powiat i miasto.
DOROTA ŁUKOMSKA, burmistrz Stąporkowa
Zapisy znowelizowanej ustawy samorządowej, która ma pomóc m.in. w łączeniu samorządów, są kompletną fikcją. Nie mają jakichkolwiek szans na to, by zadziałały w praktyce. Trudno mi sobie wyobrazić sytuację, w której bogata gmina łączy się z biedną. W jakim celu miałaby to robić? Dlatego, że byłoby to z podatkową korzyścią dla połączonych jednostek? Pomysł centrów usług wspólnych — księgowości dla szkół, przedszkoli czy ośrodków pomocy społecznej — jest mniej kuriozalny, ale też zderzy się z praktyką. Można realnie pomóc samorządom — spraw jest na tyle dużo, że naprawdę nie ma co na siłę wymyślać.
Można np. zlikwidować powiaty i przekazać ich zadania samorządom gminnym.