Firma doradcza Hay Group przeprowadziła wśród 43 przedsiębiorstw reprezentujących różne sektory gospodarcze badanie „Nawigator HR”. Najniższy udział kosztów zasobów ludzkich odnotowano w branży produkcyjnej i FMCG, dla których wyniósł on średnio odpowiednio 13,8 proc. i 11 proc. wszystkich kosztów operacyjnych przedsiębiorstwa. W obu branżach jest też najwyższy współczynnik średniego zysku na jednego pracownika firmy oraz najwyższy współczynnik zwrotu z inwestycji w kapitał ludzki.
Według danych Hay Group największą część całkowitego kosztu zasobów ludzkich – średnio aż 93,4 proc. – pochłaniają obecnie wynagrodzenia pracowników. Pozostałe koszty związane z kapitałem ludzkim pochłaniają średnio: świadczenia dodatkowe – 2,4 proc. całkowitego budżetu HR, szkolenia – 1,5 proc., rekrutacja – 0,4 proc.
- Wśród prezesów i menedżerów polskich firm rośnie świadomość, że strategia personalna bezpośrednio wpływa na wynik biznesowy firmy. Dlatego z dużą rozwagą podchodzą do kształtowania odpowiedniej struktury budżetów HR. Można także zaobserwować rosnącą skłonność do inwestowania w rozwój systemów motywacyjnych, w których skład mogą wchodzić zarówno różne świadczenia dodatkowe, jak i szkolenia, które mają na celu rozwój wiedzy i kompetencji pracowników – komentuje Mik Kuczkiewicz, prezes Hay Group Polska.
Jednym z najważniejszych wskaźników obrazujących korzyści z rozwoju zasobów ludzkich jest średni zwrot z inwestycji w kapitał ludzki, który obecnie wynosi w firmach w Polsce 1,86. Oznacza to, że z każdej złotówki zainwestowanej w rozwój pracowników, np. na rekrutację, szkolenia, systemy motywacyjne, uzyskały one prawie dwa razy większe zyski.
Dwukrotne zyski z inwestowania w ludzi
Wydatki związane z zasobami ludzkimi to 17,5 proc. kosztów ponoszonych przez polskie firmy. Aż 93 proc. budżetów działów HR pochłaniają wynagrodzenia.