Dyrektor finansowy Alchemii: buy-back wszystkim się opłaci

Adrian Boczkowski
opublikowano: 2008-08-27 11:16

Według Piotra Michalczewskiego, członka zarządu i dyrektora finansowego Alchemii, wycena rynkowa spółki odbiega od jej realnej wartości. Stąd pomysł na buy-back.

PB: Dlaczego Alchemia zdecydowała się na tak duży buy-back?

Na roczny buy-back spółka zamierza przeznaczyć do 150 mln zł. W ocenie zarządu Alchemii obecny poziom wycen rynkowych spółki odbiega od jej realnej wartości, zaś możliwość wykupu części akcji po cenach z dyskontem (do tych wycen i z dyskontem w stosunku do średniej rynkowej wyceny spółki), będzie korzystna dla tych akcjonariuszy, którzy nie zamierzają wycofać się z inwestycji w akcje Alchemii.

Czy spółka zamierza prowadzić skup głównie od znaczących akcjonariuszy?

Pragnę podkreślić, że programem objęte są wszystkie akcje spółki notowane na rynku podstawowym GPW, jednak ich liczba nie przekroczy 10 proc. ogólnej liczby akcji Alchemii.

Jaki jest cel obecnego buy-backu i kiedy spółka planuje go zakończyć?

Podjęte przez zarząd działanie ma na celu zwiększenie wartości spółki dla akcjonariuszy. Zmniejszenie liczby akcji w obrocie przełoży się na wzrost wartości zysku na akcję.
Program zakończymy najpóźniej 26 czerwca 2009 r. lub do wyczerpania 150 mln zł środków przeznaczonych na buy-back. Zarząd, kierując się interesem spółki, po zasięgnięciu opinii rady nadzorczej, może jednak zakończyć nabywanie akcji przed podanym terminem lub przed wyczerpaniem całości środków przeznaczonych na ich nabycie.

Rozmawiał Adrian Boczkowski