Hamletowskie „źle się dzieje w państwie duńskim” nie mogło dotyczyć ojców.
Naukowcy przeanalizowali wynagrodzenia we wszystkich duńskich firmach zatrudniających powyżej 10 osób w latach 1996-2006. Pod lupę wzięci zostali szefowie mężczyźni.
Rezultat? Jak podaje „The Economist”, gdy szefowie zostawali ojcami, automatycznie podnosili swoje wynagrodzenie.
W przypadku narodzin córki ich zarobki rosły średnio o 3,5 proc., a w przypadku syna aż o 6,4 proc. Niestety, podwyżki bardzo często odbywały się kosztem płac pracowników. Stracili w tym czasie średnio 0,5 proc. wynagrodzeń.
