Dzięki sekurytyzacji rynek przyspieszył

Marcin Musioł
opublikowano: 25-09-2006, 00:00

Do obrotu trafiają kolejne pakiety wierzytelności bankowych. W tym roku łączna wartość transakcji sekurytyzacyjnych może osiągnąć poziom 4-5 mld zł.

Branża windykacyjna nareszcie zaczyna zbierać owoce sekurytyzacji. Powołane przez firmy windykacyjne fundusze finalizują zakup kolejnych pakietów wierzytelności bankowych. Dotychczas w pełni przeprowadzono już cztery tego typu transakcje o łącznej wartości przekraczającej 2,4 mld zł. Ostatnia odbyła się w sierpniu 2006 r. PKO BP sprzedał wówczas pakiet swoich wierzytelności o wartości 600 mln zł funduszowi Ultimo FIZ NFS, którego serwiserem jest firma Ultimo.

— Obroty na rynku transakcji sekurytyzacyjnych nie osiągnęły jeszcze apogeum. W zasobach banków może pozostawać jeszcze ponad 10 mld zł wierzytelności przeznaczonych do sprzedaży. Część transakcji już dokonanych była traktowana przez niektórych ważnych graczy jako rozpoznanie rynku. Dopiero po nim powinny nastąpić właściwe transakcje, polegające na zbywaniu wierzytelności o podwyższonym ryzyku, portfeli hipotecznych czy wreszcie wierzytelności regularnych — uważa Andrzej Roter, dyrektor generalny Konferencji Przedsiębiorstw Finansowych.

W kolejce do finalizacji, która z reguły jest procesem czasochłonnym, czekają następne. Bank Ochrony Środowiska poinformował w sierpniu 2006 r. o niedokonanej jeszcze formalnie sprzedaży pakietu wierzytelności o wartości 135 mln zł. Fundusz Prokura, którego serwiserem jest firma Kruk również jest w trakcie zamykania kolejnych transakcji tego typu.

— Obecnie finalizowane są kolejne dwie transakcje sekurytyzacji detalicznych portfeli bankowych na łączną kwotę ponad 310 mln zł. Powinny zostać zamknięte do końca września — mówi Agnieszka Kułton, członek zarządu firmy Kruk.

Obserwatorzy i analitycy rynku szacują, że łączna wartość transakcji sekurytyzacyjnych w 2006 r. może osiągnąć poziom 4-5 mld zł. Jednak część z nich może zostać sfinalizowana dopiero w przyszłym roku.

Zmiany struktury sprzedaży

Rozpoczęcie procesu sekurytyzacji w Polsce stało się możliwe wskutek wprowadzenia do ustawy o prawie bankowym zapisu, dzięki któremu transakcje tego typu objęte zostały 19-procentowym podatkiem VAT, tak jak wszelkie inne transakcje handlowe. W wyniku wcześniej obowiązujących przepisów bankom bardziej opłacało się windykować swoje wierzytelności samodzielnie poprzez działy wewnętrzne, a następnie zlecać tego typu operację firmom zewnętrznym.

— W roku 2006 na rynek trafi więcej wierzytelności wystawionych na sprzedaż niż kiedykolwiek dotąd. Dzięki temu zmieniają się proporcje między tzw. windykacją na zlecenie a sprzedażą wierzytelności. W latach poprzednich wartość spraw przyjętych na zlecenie była znacząco wyższa od wartości zakupionych portfeli. W tym roku może po raz pierwszy dojść do sytuacji, gdy wartości te nie tylko zbliżą się do siebie, ale nawet wartość sprzedanych wierzytelności będzie większa od spraw zleconych. Prawdopodobnie w najbliższych latach tendencja ta zostanie utrzymana, tzn. wartość zakupów będzie większa niż spraw przyjętych przez firmy windykacyjne na zlecenie — wyjaśnia Agnieszka Kułton.

Ustawowe przeszkody

Mimo powstania warunków do rozwoju sekurytyzacji w Polsce wszystkie firmy branży windykacyjnej nadal zgodnie narzekają na konstrukcję prawną związanych z tego typu operacjami ustaw. Powszechnie krytykuje się sposób zakładania funduszy sekurytyzacyjnych. Rejestracja funduszu to jednak dopiero połowa drogi do przeprowadzenia pełnej transakcji sekurytyzacyjnej. Każdy fundusz musi bowiem mieć serwisera, czyli firmę windykacyjną, która będzie odzyskiwać zakupione przez niego wierzytelności. Serwiser powinien dawać pełną gwarancję legalności i wysokiej jakości działania, dlatego zgodę na zawarcie umowy serwisowej funduszu z konkretną firmą windykacyjną wydaje Komisja Nadzoru Finansowego, a dawniej Komisja Papierów Wartościowych i Giełd. To powoduje, że finalizacja każdej transakcji tego typu jest procesem czasochłonnym, skomplikowanym i trwa średnio 6 miesięcy.

Nowi gracze

Rozpoczęcie procesów sekurytyzacyjnych w Polsce spowodowało, że zagraniczni inwestorzy zainteresowali się polskim rynkiem obrotu wierzytelnościami. Na rynku pojawiły się największe światowe fundusze inwestycyjne. To one stały się partnerami firm windykacyjnych w transakcjach sekurytyzacyjnych.

— Wnoszą nie tylko kapitał, ale także równie cenne standardy dotychczas niespotykane w Polsce. Dotyczą one np. sposobów obsługi portfeli wierzytelności. Możliwość korzystania ze standardów wypracowanych za granicą w wyniku długoletnich doświadczeń korzystnie wpłynie na sposób działania tej branży — twierdzi Agnieszka Kułton.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcin Musioł

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy