Dzień dobry, to my — akwizytorzy emerytur

Materiał redakcyjny
opublikowano: 1999-02-16 00:00

Dzień dobry, to my — akwizytorzy emerytur

INAUGURACJA: Dziś puszczona zostaje w ruch wielka gałąź biznesu, jaką stworzyła reforma systemu ubezpieczeń społecznych — PTE i zarządzane przez nie fundusze.

Dzisiejsza data nie figuruje wprawdzie w oficjalnym kalendarium reformy emerytalnej firmowanym przez Biuro Pełnomocnika Rządu, które przypominamy obok, ale jest to dzień bardzo ważny dla wszystkich nowych funduszy emerytalnych. Od dzisiaj mogą one bowiem prowadzić kampanie reklamowe, a nawet dokonywać tzw. biernych akwizycji. Pod pojęciem tym kryje się możliwość dogadywania się z przyszłymi klientami „na sucho”, tak aby już 1 marca można było podpisać oficjalną umowę, w zgodzie ze wspomnianym rozkładem jazdy.

TAK WIĘC właśnie dzisiaj puszczona zostaje faktycznie w ruch cała wielka gałąź biznesu, jaką stworzyła reforma systemu ubezpieczeń społecznych — powszechne towarzystwa emerytalne i zarządzane przez nie fundusze.

NOWY SYSTEM ma przede wszystkim wymiar społeczny. Musi bowiem zapewnić środki utrzymania osobom starszym i to na wiele dziesiątek lat do przodu. Dzisiaj jest w Polsce około 9 mln emerytów i rencistów. W 2010 r. zaczną pobierać świadczenia roczniki wyżu demograficznego lat 50. Wtedy przybędzie jeszcze 2 mln emerytów, a w 2020 r. — już 3 mln. Stary system, oparty wyłącznie na finansowaniu emerytur z bieżących składek osób pracujących, takiego ciężaru by nie utrzymał, nie wspominając już nawet o kwestii wysokości wypłat, rozmaitych starych portfeli itp. Przyjęto zatem jedyne logiczne rozwiązanie: pieniądze zgromadzone ze składek muszą na siebie pracować i przynosić dochód. Składka staje się więc rodzajem inwestycji kapitałowej.

SKŁADKI płacone przez cały okres kariery zawodowej wpłacane są na indywidualne konto. Wartość sumy wpłaconych składek winna rosnąć. Aby pomnażać składki możliwie bezpiecznie, dzieli się je na dwie części i przekazuje do instytucji obsługujących podstawowy system emerytalny, czyli do I i II filaru tego systemu. W I filarze jest to ZUS (62,5 proc. składki emerytalnej; stan konta waloryzowany jest tempem wzrostu funduszu płac w gospodarce); w II filarze jest to wybrany przez każdego prywatny fundusz emerytalny (37,5 proc. składki emerytalnej; inwestycje przynoszą zysk, który powiększa stan konta). Zobowiązanie systemu emerytalnego wobec każdego to suma zapisana na indywidualnym koncie. Kwota zebrana do dnia przejścia na emeryturę dzielona jest przez liczbę miesięcy, przez które wszystkie osoby przechodzące na emeryturę w danym wieku będą średnio pobierać emeryturę. Wszyscy uczestnicy podstawowej części nowego systemu emerytalnego (I i II filar) korzystają z niego na równych zasadach. Dodatkowy III filar systemu dopuszcza natomiast bardzo duże zróżnicowanie zasad funkcjonowania i form uczestnictwa.

NOWY SYSTEM emerytalny obejmuje osoby urodzone 1 stycznia 1949 r. i później, z tym że te spośród nich, które urodziły się przed 1 stycznia 1969 mogą wybrać jednofilarową (tylko I filar — całość składki na koncie obsługiwanym przez ZUS) lub dwufilarową (podział składki między I i II filar) wersję nowego systemu. Tyle o celach społecznych.

DRUGI WYMIAR reformy jest bardziej emocjonujący. Do obsługi całego systemu powołane bowiem zostały zupełnie nowe instytucje i od dzisiaj żeglują one swobodnie (choć pod czujnym okiem państwa) po wzburzonych wodach oceanu gospodarki rynkowej. Tam zaś czają się na nie rafy wolnej konkurencji, ryzyka decyzji oraz — nazwijmy to — przyziemnych pokus. W ruch idą pieniądze naprawdę gigantyczne. Ze względu na wielomilionową klientelę szacunki bardzo się różnią, ale chodzi o wielomiliardowe obroty.

Pojutrze „Puls Biznesu” w specjalnej wkładce bliżej przedstawi głównych uczestników tej gry.