Dziś banki zadecydują o losie Huty Katowice
Dziś mija termin wyznaczony przez konsorcjum sześciu banków, które żądają zapłacenia blisko 30 mln zł odsetek od kredytu zaciągniętego przez HK. Pieniądze ma zwrócić TF Silesia, wzmocniona akcjami SP w dziesięciu spółkach. Jednak tych walorów na TFS podobno jeszcze nie przerejestrowano.
Banki-wierzyciele Huty Katowice żądają prawie 30 mln zł należnych odsetek. Termin ich zwrotu mija dzisiaj i wiele wskazuje na to, że nie zostanie dotrzymany.
Za późno
Samej huty na spłatę odsetek nie stać. Zgodnie z programem naprawczym, pieniądze ma oddać TF Silesia, kupiona przez Agencję Restrukturyzacji Przemysłu spółka HK Stal. Decyzją Rady Ministrów zostały do niej wniesione akcje Skarbu Państwa w dziesięciu spółkach (Kęty, Polfa Kutno, Żywiec, Bielbaw, Jelfa, Pekao SA, Anwil, Fiat Auto Poland, ZS Jelcz i Energoserwis). Silesia ma zostać zasilona papierami wartościowymi wartymi około 250 mln zł, które będą gwarancją przyszłych kredytów zaciąganych na restrukturyzację hutnictwa. Na razie jednak towarzystwo miało się zapożyczyć na 30 mln zł, by spłacić odsetki od kredytu HK. Nie może tego uczynić, ponieważ akcje jeszcze do wczoraj podobno nie były zarejestrowane na TF Silesia.
— Prawdopodobnie dziś zostanie podpisana umowa z PKO BP na kredyt na bieżącą działalność i banki otrzymają swoje pieniądze, ale podkreślam prawdopodobnie — mówi Roma Sarzyńska, rzecznik ARP
Jeśli jednak instytucje finansowe nie otrzymają dzisiaj swoich pieniędzy, mogą wypowiedzieć hucie umowę kredytową.
W październiku 1998 roku banki udzieliły HK 400 mln zł konsorcjalnego kredytu. Jeśli teraz zażądają zwrotu gotówki, dwumiesięczne starania Rady Ministrów i zarządu huty, by uniknąć ogłoszenia przez firmę upadłości, pójdą na marne.
TF Silesia musi także przyśpieszyć pomoc dla HK w finansowaniu bieżącej działalności. Jak zapowiada Mirosław Wróbel, prezes huty, jeśli jeszcze w tym roku firma nie otrzyma kredytu na zakup surowców, już za miesiąc wyłączy jeden z wielkich pieców.
Też mogą stracić
Decyzja banków odbije się negatywnie także na współpracujących z HK hutach: Batory, Bankowa, Kościuszko i Cedler. Może wpłynąć także na te, które z HK nic — oprócz nazwy — wspólnego nie mają.
Wilhelm Kirsz, prezes Huty Łabędy, nie ukrywa, że banki, którym kierowana przez niego huta jest winna 35 mln zł, czekają na decyzję wierzycieli HK. Jeśli ta będzie niekorzystna, to i Łabędy mogą mieć kłopoty, bo finansowi partnerzy huty mogą wycofać się ze współpracy.
Za cudze błędy
Nieoficjalnie wiadomo też, że przedstawiciele HK są zaniepokojeni tym, że Silesia i Rada Ministrów bardziej niż o Hutę Katowice troszczą się o wsparcie inwestycji w Walcownię Rur Jedność. Kredyt na jej dokończenie mają zabezpieczyć akcje Fiat Auto Poland, Jelcza i Energoserwisu. Na dokończenie walcowni brakuje 160 mln zł. Właściciele (PIW ENPOL, Stalexport, Huta Jedność, Kulczyk Holding i PGNiG) nie chcą jednak wyłożyć stosownych środków.
Przedstawiciele sektora nie ukrywają, że państwo nie powinno angażować swoich akcji, by płacić za nietrafne decyzje jednego z poprzednich zarządów walcowni, które opóźniły i podrożyły inwestycję.