Dziś w PB: Kopalnie lądują w nowej Kompanii Węglowej

opublikowano: 2003-01-27 07:31

Kompania Węglowa przejmuje dziś kopalnie i zakłady górnicze, należące do pięciu spółek węglowych. Koncern potrzebuje szybkiego dokapitalizowania, m.in. w postaci akcji spółek SP.

W najbliższych dniach Państwowa Agencja Restrukturyzacji Górnictwa Węgla Kamiennego zmieni nazwę na Kompania Węglowa oraz rozszerzy zakres działalności m.in. o produkcję węgla.

„PB”: Kiedy KW przejmie kopalnie?

Jarosław Klima: Dziś przejmiemy kopalnie i zakłady górnicze należące do pięciu spółek węglowych oraz kilka ich spółek zależnych. Zamierzamy to zrobić w ciągu jednego dnia. Wszystkie formalności chcemy załatwić do 1 lutego. Uznaliśmy, że konieczne jest sprawdzenie wycen kopalni, które przygotowała firma audytorska Rafin, ponieważ chodzi o majątek ogromnej wartości. Uzyskaliśmy już zgodę Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów na koncentrację. Do przeprowadzenia tego procesu potrzebna będzie jeszcze akceptacja resortu skarbu.

- Czy przejmiecie kopalnie z ich długami?

— Nie tylko z długami, ale także z należnościami.

- W jakiej wysokości?

— Jeszcze nie mogę podać dokładnych wyliczeń, ponieważ trwają nadal analizy finansowe.

- Jeśli koncern wystartuje ze dużymi długami, może nie utrzymać się na rynku. Wielu analityków uważa, że łączenie kopalni to ryzykowny eksperyment.

— Dlatego liczymy, że KW zostanie dokapitalizowana akcjami spółek Skarbu Państwa. Kwota będzie znana dopiero po konsultacjach z resortem finansów i po przyjęciu biznesplanu koncernu. Ostateczna decyzja będzie należała do rządu.

Cała konstrukcja programu rządowego przyjętego 20 listopada 2002 r. była tak zbudowana, żeby spróbować „wyzerować” KW. Jednak po podpisaniu 11 grudnia przez stronę rządową porozumienia ze związkami zawodowymi musimy uwzględnić ich ustalenia. Chodzi o to, że KW ma przejąć także kopalnie przeznaczone do likwidacji. Wcześniej zakładano, że trafią one od razu do Spółki Restrukturyzacji Kopalń i od stycznia rozpocznie się proces ich zamykania. Dla KW nie jest to najlepsze rozwiązanie, bo na starcie mamy obciążony bilans, ponieważ pojawiają się dodatkowe zobowiązania kopalni, które musimy przejąć. Jednak reformę robimy nie tylko dla cyferek, ale także dla ludzi.

- Liczy Pan na płynne aktywa SP?

— Potrzebujemy na przykład już w połowie lutego około 200 mln zł na wypłaty dla pracowników przejętych kopalń, zakładów. Ale mam też świadomość, że w kraju są również inne firmy, które potrzebują wsparcia rządu w realizacji procesów naprawczych.

- Rząd z tygodniowym poślizgiem zajmie się korektą programu restrukturyzacji górnictwa węgla kamiennego na lata 2003-06. Zarząd KW wnioskował o przesunięcie terminu na 28 stycznia, ponieważ pojawiły się wątpliwości co do wysokości zobowiązań pięciu spółek, których kopalnie przejmujecie. Dlaczego?

— W programie przyjętym przez rząd 20 listopada znalazły się projekcje finansowe dla KW oraz branży opracowane na podstawie danych na 30 września ‘02. Tymczasem sytuacja zmieniła się radykalnie 31 grudnia. Chodzi o kwestie oddłużeniowe, a konkretnie o tzw. zawieszone warunkowo odsetki. Zgodnie z ustawą z 1998 r. ,spółka węglowa, która uczestniczyła w procesie oddłużeniowym, na bieżąco np. płaciła składki ZUS, mogła nie płacić odsetek, które miały być umorzone do zakończeniu tego procesu. W sprawozdaniach finansowych F O1 na 30 września 2002 r. nie było tych odsetek, były one „wyksięgowane” ze względu na tę regulację. Ale jak spółka nie zapłaciła tego zobowiązania do końca roku, to 31 grudnia musiała z powrotem „przeksięgować” do bilansu i w związku z tym powstała taka nieścisłość i zrobiono z tego aferę. Moim zdaniem, jej nie ma. Ale z tego względu postanowiliśmy wszystkie zobowiązania sprawdzić, dlatego zwróciłem się z propozycją przesunięcia terminu posiedzenia rządu.

Więcej w poniedziałkowym Pulsie Biznesu".

Zapraszamy do lektury!