ITI Holdings zdecydowało się odłożyć w czasie emisję akcji i planowany na 12 lipca debiut na GPW. Oficjalnym powodem są złe uwarunkowania rynkowe. Zdaniem analityków, inwestorów zniechęciła przede wszystkim cena akcji. Jeżeli spółka zrewiduje swoje oczekiwania, wyjaśni strukturę, starannie przygotuje ofertę, ma duże szanse na pozyskanie pieniędzy.
Według informacji „PB”, akcje holdingu cieszyły się bardzo małym zainteresowaniem. Zawiedli zarówno inwestorzy indywidualni, jak i instytucjonalni. Ci ostatni wykazali się wyjątkową solidarnością — żaden OFE nie zapisał się na akcje holdingu.
— Inwestorzy twardo kalkulują i nie będą kupować kota w worku. W ofercie medialnego holdingu było zbyt dużo dziur, akcje były za drogie i sprzedawane w złym momencie — mówi jeden z zarządzających funduszem emerytalnym.
— Oferta ITI była za droga i sprzedawana w złym terminie — komentuje Waldemar Gębuś, zarządzający PTE DOM.
Radosław Biadoń analityk BDM PKO BP
- W przyszłości jest szansa, żeby — przy odpowiedniej cenie — oferta ITI się powiodła, gdyż spółka jest bardzo ciekawym podmiotem dla inwestorów. Akcje powinny być jednak oferowane po niższej, dostosowanej do realiów rynku, cenie. Druga ważna rzecz to wyjaśnienie złożonej struktury holdingu. Istotna jest też kwestia rachunkowości — spółka powinna konsolidować taką część wyników spółek zależnych, ile rzeczywiście udziałów w nich posiada. Przydałyby się też informacje na temat finansów spółek zależnych.
Waldemar Bojara DM BOŚ
- Powinniśmy raczej zastanowić się, dlaczego oferta ITI nie wypaliła, niż nad tym, co spółka powinna zrobić, żeby się powiodła. Do tej pory nie było przecież na polskim rynku niepowodzenia tak spektakularnej i dużej oferty. ITI wydawało się bardzo interesującym graczem dla inwestorów. Oferta jednak powinna zostać przygotowana staranniej. Termin okazał się niefortunny, więc przy stosunkowo wysokiej cenie należało spodziewać się problemów. W okresie słabej koniunktury trzeba iść na ustępstwa i pieczołowicie przygotować ofertę. Tymczasem nie było prób konfrontacji tak odmiennych wycen oferujących z wycenami innych analityków.
Szczegóły w czwartkowym "Pulsie Biznesu". Zapraszamy do lektury!