W przeciwieństwie do pierwszego filara fundusze emerytalne wypracowały znaczącą nadwyżkę ponad inflację.
Wysokość przyszłej emerytury zależy od dwóch stóp zwrotu: pierwszofilarowej w ZUS, opartej na waloryzacji zgromadzonych składek, oraz drugofilarowej, wypracowanej przez OFE na rynkach kapitałowych.
Co przyniósł pierwszy filar?
Ustawa o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych określa zasady waloryzacji środków, które powinny być zapisywane przez ZUS na indywidualnych kontach emerytalnych, czyli stopę zwrotu ze środków gromadzonych w pierwszym filarze. Jest ona równa inflacji powiększonej o 75 proc. nadwyżki wzrostu funduszu płac w gospodarce nad inflację. Uwaga! Nie średniej płacy, lecz funduszu płac, czyli średniej płacy pomnożonej przez liczbę zatrudnionych. Jeżeli wzrasta bezrobocie, ta wielkość może spadać mimo rosnącej średniej płacy. Z takim zjawiskiem mieliśmy do czynienia w ostatnich latach.
Stopę zwrotu ze środków gromadzonych przez przyszłych emerytów w ZUS można szacować na 18 proc., bo około 20 proc. wyniosła skumulowana inflacja w tym okresie, a wolniejszy wzrost funduszu płac odjął około 2 proc. Są to szacunki jedynie przybliżone, ponieważ ZUS zaprzestał publikacji kwartalnej informacji o wysokości wskaźnika waloryzacji składek.
Indeksowanie pierwszofilarowych oszczędności emerytalnych wzrostem funduszu płac było więc niezbyt korzystne dla przyszłych emerytów. Czy te same zasady waloryzacji będą stosowane w przypadku trwałego ożywienia gospodarczego, połączonego ze wzrostem liczby zatrudnionych i w konsekwencji znaczącym wzrostem funduszu płac? Można zaryzykować i postawić na to, że zasady waloryzacji wtedy zostaną zmienione.
Fundusze emerytalne, które rozpoczęły inwestowanie w dniu przekazania pierwszych składek, tj. 20 maja 1999 roku, zwiększyły do końca października 2003 r. wartość jednostek o więcej niż 60 proc., a średni wzrost wartości jednostki wyniósł ponad 73 proc.
Fundusze zarobiły więcej
Spróbujmy porównać ten wynik do stóp zwrotu, jakie można było osiągnąć inwestując na polskim rynku kapitałowym. W tym czasie inwestycja w duże polskie spółki, akcje wchodzące do indeksu WIG20, przyniosła stopę zwrotu jedynie 5 proc.
Nieco lepiej wypadła jedynie inwestycja w szerszy portfel akcji, indeks WIG: tu stopa zwrotu wyniosła ponad 31 proc. Około 64 proc. można było w tym czasie zarobić na bonach skarbowych, a nieco ponad 70 proc. na inwestycji w portfel długich obligacji skarbowych, reprezentowany przez indeks JPMorgan.
Model portfela
Konstruując hipotetyczny portfel o składzie 25 proc. — akcje, 60 proc. — obligacje skarbowe wchodzące w skład indeksu JPM oraz 15 proc. — bony skarbowe, osiągnęlibyśmy wynik około 60-63 proc. w zależności od składu portfela akcyjnego (60 proc. dla portfela składającego się po połowie z WIG i z WIG20, a 63 proc. dla portfela odzwierciedlającego skład WIG-u).
Pamiętając, że w porównywanych stopach zwrotu nie uwzględniliśmy kosztów transakcyjnych, a stopy zwrotu wypracowane przez otwarte fundusze emerytalne podawane są po odliczeniu opłaty za zarządzanie, należy stwierdzić, że przyszli emeryci powinni być zadowoleni z efektywności inwestowania środków przez fundusze.
Kwestia opłaty
Można oczywiście się spierać, że jest to wynik z inwestowania środków po pobraniu opłaty od składki, więc stopa zwrotu dla przyszłego emeryta jest niższa. Należy jednak pamiętać, że opłata od każdej składki pobierana jest jeden raz i jej wysokość zmniejsza się w miarę wydłużenia stażu członkowskiego w funduszu.
Zważywszy, że okres inwestowania jest bardzo długi, aby rzetelnie ocenić jej efektywność z punktu widzenia członka OFE, należałoby ją rozliczyć na wszystkie lata inwestowania.
Podsumowując, OFE zarządzające portfelami składającymi się zarówno z akcji, jak i papierów dłużnych, wypracowały od 1999 r. stopę zwrotu zadowalającą w porównaniu z możliwościami, jakie dawał rynek kapitałowy, natomiast ponad trzykrotnie wyższą niż waloryzacja składek w pierwszym filarze.
Potrzebny trzeci filar
Wszystkim oszczędzającym na przyszłą emeryturę warto przypomnieć o pewnej dość istotnej prawdzie: na wakacje pod palmami dwa filary nie wystarczą. Przyszły emeryt powinien sobie uświadomić, że świadczenie emerytalne pochodzące z dwóch filarów zapewni jedynie podstawowy poziom życia, bez względu na efektywność inwestowania środków. Chcąc zapewnić sobie większy komfort finansowy na emeryturze, musimy oszczędzać dodatkowo. Osoby zarabiające więcej niż dwuipółkrotność średniej krajowej muszą poza tym pamiętać, że składka emerytalna jest odprowadzana tylko od części ich wynagrodzeń nie przekraczającej tej kwoty.