Członek Rady Prezesów Peter Kazimir ocenił, że podwyżka stóp procentowych w czerwcu staje się scenariuszem niemal przesądzonym. W jego opinii gospodarka strefy euro może wejść w okres podwyższonej inflacji połączonej z wyraźnym spowolnieniem wzrostu.
„W związku z tym zaostrzenie polityki pieniężnej w czerwcu jest praktycznie nieuniknione” – ocenił Kazimir.
Jednocześnie podkreślił, że bank nie jest związany z góry określoną ścieżką działań, a kluczowe znaczenie będą miały kolejne dane makroekonomiczne oraz rozwój sytuacji związanej z konfliktem na Bliskim Wschodzie.
Sygnały z EBC i podzielone stanowiska
Podczas ostatniego posiedzenia Europejski Bank Centralny utrzymał stopy procentowe bez zmian, ale wyraźnie zasugerował możliwość ich podniesienia na posiedzeniu zaplanowanym na 10-11 czerwca. Prezes Bundesbanku Joachim Nagel zaznaczył, że taki krok będzie konieczny, jeśli nie nastąpi istotna poprawa perspektyw inflacji i wzrostu gospodarczego.
Nie wszyscy decydenci są jednak równie zdecydowani. Gediminas Simkus zwrócił uwagę na niepewność otoczenia gospodarczego.
„Oczywiście mówimy o możliwej podwyżce stóp procentowych w czerwcu” – powiedział, dodając, że ostateczna decyzja będzie uzależniona od bieżącej sytuacji i danych. Zaznaczył też, że ewentualne zakończenie konfliktu mogłoby wpłynąć na zmianę podejścia.
Wśród przedstawicieli EBC widać wyraźną potrzebę zachowania równowagi między ostrożnością a zdecydowaną reakcją. Francois Villeroy de Galhau podkreślił, że bank musi być gotowy do działania, jeśli inflacja zacznie się rozszerzać poza wpływ cen energii. Z kolei Madis Muller zaznaczył, że obecne neutralne nastawienie daje czas na właściwą ocenę sytuacji.
Rynki oczekują ruchu, ale nie tylko jednego
Większość ekonomistów i inwestorów zakłada, że w czerwcu dojdzie do podwyżki o 25 punktów bazowych. Co więcej, rynki wyceniają jeszcze 2 kolejne ruchy do końca roku. Taki scenariusz odzwierciedla obawy, że presja inflacyjna utrzyma się dłużej, niż wcześniej zakładano.
Kazimir zwrócił uwagę, że choć EBC ma ograniczone możliwości reagowania na bezpośredni wzrost cen energii, to ich wpływ będzie stopniowo przenikał do całej gospodarki. Wyższe ceny ropy i gazu mogą więc utrwalić inflację na podwyższonym poziomie.
Inflacja wróci do celu, ale nie od razu
Pewnym optymizmem napawają najnowsze prognozy ekspertów współpracujących z EBC. Wskazują one, że wzrost inflacji wywołany wojną może mieć charakter przejściowy. Średnia inflacja w tym roku ma wynieść 2,7 proc., by spaść do 2,1 proc. w 2027 roku i osiągnąć poziom 2 proc. w 2028 roku, jaki został przyjęty przez EBC jako wartość docelowa.
Jednocześnie analizy banku sugerują, że wpływ kosztów energii na gospodarkę może rozkładać się bardziej stopniowo niż w przeszłości. Ryzyko pogorszenia sytuacji pozostaje jednak wysokie, zwłaszcza jeśli konflikt będzie się przedłużał.
