ECard ma mnóstwo pomysłów na rozwój biznesu. Tyle że nie wiadomo, kiedy będą z tego zyski.
ECard, jedyny na giełdzie reprezentant branży rozliczeń transakcji płatniczych, wyciągnie rękę do inwestorów po 24 mln zł. Właśnie zaprezentował prospekt emisyjny.
— ECard wyemituje 24 mln akcji z prawem poboru. Zapisy rozpoczną się 5 lipca i potrwają do 12. Przydział nastąpi 23 lipca — mówi Andrzej Przewoźnik, prezes DM Capital Partners, oferujący akcje.
Plany, plany, plany
— Kapitał z emisji chcemy przeznaczyć na inwestycje. Najwięcej — 12 mln zł — na rozbudowę sieci bankomatów —wyjaśnia Konrad Korobowicz, prezes eCardu.
Pomysł budowy sieci bankomatów spółka zaczęła realizować w tym roku. Obecnie ma ich 97, a w trakcie instalacji jest kolejnych 60. Ogółem w tym roku chce zwiększyć liczbę urządzeń do 300, a w 2008 r. do 500. Oczywiście 12 mln zł to zbyt mało na realizacje tych planów, dlatego rozważa inne formy finansowania — leasing lub kredyt.
— Chcemy także zarządzać bankowymi sieciami ATM. Podpisaliśmy już pierwszą umowę z Bankiem Handlowym — mówi Konrad Korobowicz.
7 mln zł uzyskanych z emisji eCard zamierza przeznaczyć na zakup oraz modernizację spółki zajmującej się personalizacją kart płatniczych. Zarządy są już po słowie, ale tajemnicą pozostaje, kogo przejmie eCard. Pozostałe pieniądze z emisji firma wykorzysta m.in. na zwiększenie kapitału obrotowego.
Brak radości
— W rok od debiutu na GPW (odbył się w czerwcu 2006 r. — przyp. red.) przebudowaliśmy spółkę. Już nie jesteśmy wyłącznie centrum rozliczającym transakcje płatnicze. Dlatego liczymy na znaczny wzrost przychodów — tłumaczy Konrad Korobowicz.
W ubiegłym roku przychody firmy wyniosły 6,2 mln zł. O ile będą wyższe w tym roku, szef spółki nie ujawnia, bo nie wie, ile umów partnerskich uda mu się podpisać i o ile będzie w stanie zwiększyć sprzedaż. Z tego także powodu nie wie, czy eCard osiągnie zysk.
— Trudno w tym momencie oszacować, czy wyjdziemy na plus — przyznaje Konrad Korobowicz.
Za 2006 r. eCard zanotował 3,7 mln zł straty. Wczoraj kurs akcji wyniósł 3,21 zł, spadając o prawie 1 proc.