Konflikt ekologów z firmą Jana Kulczyka, która chce wybudować w Pelplinie Elektrownię Północ, nie traci temperatury. Wczoraj organizacje ekologiczne złożyły wniosek o unieważnienie decyzji środowiskowej dla tego projektu, zakładającego budowę dwóch bloków opalanych węglem kamiennym, po 1000 MW każdy. Wniosek złożyła m.in. fundacja ClientEarth Polska.
Ta sama, która przez wiele miesięcy blokowałapodobną inwestycję — planowaną przez PGE budowę dwóch bloków węglowych w Opolu. Zdaniem ekologów, wydana decyzja zawiera rażące błędy i będzie skutkować zagrożeniem dla najcenniejszych gatunków ryb występujących w dolnym biegu Wisły.
Chodzi o prognozowane wahania temperatury wody, wynikające ze zrzutu ścieków do rzeki.
— W przypadku dolnej Wisły najbardziej narażone będą gatunki wędrowne: łosoś atlantycki, troć wędrowna, jesiotr ostronosy i minog rzeczny — mówi cytowany w komunikacie dr. inż Grzegorz Radtke, ichtiolog z Instytutu Rybactwa Śródlądowego w Olsztynie.
Przedstawiciele Kulczyk Investments podkreślają jednak, że „dzięki zastosowaniu najnowocześniejszych rozwiązań, podczas realizacji inwestycji, a następnie w okresie eksploatacji Elektrowni Północ, spełnione będą najsurowsze normy środowiskowe”.
— Wskutek wniosku organizacji ekologicznych harmonogram inwestycji będzie musiał być zaktualizowany — przyznaje biuro prasowe Kulczyk Investments. Projekt i tak się ślimaczy. Od wielu miesięcy przeciąga się wybór wykonawcy, a eksperci — podobnie jak w przypadku Opola — kwestionują opłacalność inwestycji przy obecnych cenach energii.