Ekonomiści: Dane makro przemawiają za obniżką stóp

Polska Agencja Prasowa SA
opublikowano: 2006-01-16 18:06

Dane o inflacji oraz wzroście płac dają pole do obniżek stóp procentowych. Zagrożeniem dla obniżek byłaby ewentualna presja polityków na Radę Polityki Pieniężnej - uważają pytani przez PAP ekonomiści.

Dane o inflacji oraz wzroście płac dają pole do obniżek stóp procentowych. Zagrożeniem dla obniżek byłaby ewentualna presja polityków na Radę Polityki Pieniężnej - uważają pytani przez PAP ekonomiści.

Główny Urząd Statystyczny podał w poniedziałek, że ceny towarów i usług konsumpcyjnych w grudniu wzrosły o 0,7 proc. w stosunku do grudnia 2004 r., a w porównaniu z listopadem 2005 r. ceny spadły o 0,2 proc. GUS podał także, że przeciętne wynagrodzenie brutto w grudniu 2005 r. wyniosło 2.789,08 zł, co oznacza, że w skali roku wzrosło o 1,5 proc., a licząc miesiąc do miesiąca wzrosło o 4,2 proc.

Zdaniem głównego ekonomisty PKO BP Łukasza Tarnawy,  grudniowy spadek cen jest efektem spadku cen mięsa oraz spadku cen paliw, związanego także z umocnieniem się złotego. "Jednak sam niski poziom inflacji nie jest wystarczającą przesłanką do obniżki stóp procentowych" - podkreślił.

Dodał, że korzystnym zjawiskiem jest także poziom rocznego wzrostu płac, niższy od oczekiwań. Grudniowe większe wzrosty płac mogą być jednorazowym efektem wypłat premii i bonusów.

Zdaniem Tarnawy, gdyby danym o inflacji i wzroście płac towarzyszyły informacje o stabilnej sytuacji politycznej i pozytywne informacje o możliwości uchwalenia budżetu, wówczas może to skłonić RPP do obniżki stóp procentowych.

Tarnawa podkreślił, że niekorzystny scenariusz byłby taki, w którym politycy wywieraliby presję na RPP i atakowali niezależność banku centralnego. "Wówczas Rada może usztywnić swoje stanowisko" - dodał. 

Piotr Bujak z BZ WBK powiedział, że "wzrost wynagrodzeń w grudniu był poniżej oczekiwań. Wygląda na to, że przyspieszenie płac w październiku i w listopadzie było przejściowe. Wzrost miesiąc do miesiąca o 4,2 proc. w grudniu jest nieznaczny i jest bezpieczny z punktu widzenia perspektyw dla inflacji".

Dodał, że inflacja także jest niższa od spodziewanej. "To wszystko jest mocnym wsparciem dla oczekiwanych obniżek stóp procentowych. Biorąc pod uwagę fakt, że stopy procentowe są już na niskim poziomie, a na świecie stopy procentowe rosną, a z drugiej strony wzrosło ryzyko polityczne w ostatnim czasie, obniżka nie powinna być duża i wynosić w styczniu 25 pkt. bazowych."

Paweł Kowalski z DZ Banku powiedział, że dane o inflacji potwierdzają spadkowe tendencje cen. "Większe znaczenie ma teraz dynamika płac. W takich warunkach możliwe jest, że RPP zdecyduje się na najbliższym posiedzeniu ciąć stopy. Co prawda mamy niestabilną sytuację polityczną, ale złoty jest cały czas mocny, chyba, że dane o produkcji będą +niesamowite+. Te dane zwiększają prawdopodobieństwo obniżki stóp procentowych" - dodał.