W tekście opublikowanym w Time Sonnenfeld i Tian twierdzą, że bank centralny Rosji chce swoimi prognozami pokazać odporność gospodarki na sankcje i ukryć realny koszt wojny z Ukrainą. Wskazują jako przykład niedawną korektę danych o wzroście PKB w tym roku. Bank Rosji twierdzi, że wyniesie on między 1 proc. spadku a 1 proc. wzrostu, choć wcześniej przewidywał spadek między 1 proc. a 4 proc. Ekonomiści z Yale twierdzą, że obie prognozy to fikcja.

- Od inwazji na Ukrainę nasze dane pokazują, że publikacje Kremla dotyczące gospodarki stają się coraz bardziej wybiórcze, ukrywające niekorzystne odczyty, a eksponujące tylko te, które dają pozytywny obraz – twierdzą Sonnenfeld i Tian.
Wskazują na brak publikacji dotyczących handlu zagranicznego, przepływu kapitałów, a także produkcji ropy i gazu. Dane o PKB Rosji określili jako „czysty wymysł wyobraźni Putina”.
- Wybrane przez Putina statystyki są potem lekkomyślnie ogłaszane na świecie przez media i wykorzystywane przez niedbałych ekspertów do budowania śmiesznych prognoz, które są nierealistycznie korzystne dla Kremla – napisali ekonomiści z Yale.
Jako przykład podali Międzynarodowy Fundusz Walutowy, który uwzględnił podane przez Rosję prognozy w swoich analizach. Sonnenfeld i Tian wskazują, że MFW prognozuje wzrost PKB Rosji o 0,7 proc. w tym roku, ale ekonomiści Funduszu w prywatnych rozmowach przyznają, że mają „zerową widoczność” tego co naprawdę dzieje się w Rosji.
