Eksperci i media o expose premiera: umiarkowane i bez konkretów

(Paweł Kubisiak)
opublikowano: 2006-07-19 17:26

Eksperci uważają, że expose premiera Jarosława Kaczyńskiego w części dotyczącej gospodarki było zapowiedzią kontynuacji polityki rządu Kazimierza Marcinkiewicza. Brakowało w nim jednak konkretów.

Eksperci uważają, że expose premiera Jarosława Kaczyńskiego w części dotyczącej gospodarki było zapowiedzią kontynuacji polityki rządu Kazimierza Marcinkiewicza. Brakowało w nim jednak konkretów.

Ekonomiści pozytywnie ocenili plany reformy finansów publicznych i utrzymanie kotwicy budżetowej na poziomie 30 mld zł. Zgłaszali zastrzeżenia do opóźnienia wejścia Polski do strefy euro. Wyrażali też wątpliwości co do możliwości realizacji programu budowy mieszkań.

Doradca ekonomiczny PricewaterhouseCoopers prof. Witold Orłowski uznał, że z expose premiera wynika, iż mocny złoty leży w długookresowym interesie gospodarki i jest to dobra informacja dla rynku. Natomiast, według Orłowskiego, w wystąpieniu J. Kaczyńskiego wyraźnie zabrakło informacji o kierunku reform systemu podatkowego.

Ekspert PKPP "Lewiatan" dr Małgorzata Krzysztoszek zwróciła uwagę, że w czasie swego prawie półtoragodzinnego expose premier ani razu nie wspomniał o przedsiębiorcach, czyli o tych, którym zawdzięczamy wzrost gospodarczy. Jej zdaniem, niepokojące jest, że w expose Jarosław Kaczyński nie odniósł się do wejścia Polski do strefy euro.

Natomiast pozytywne było, zdaniem Krzysztoszek, stwierdzenie o "drugiej fali" polskiego kapitalizmu, podobnej do tej, z jaką mieliśmy do czynienia na przełomie lat 80-90. Istotna była też - z punktu widzenia przedsiębiorców - zapowiedź zmniejszenia biurokracji. Według Lewiatana w wystąpieniu zabrakło natomiast kilku istotnych działań, jakie mogłyby poprawić tempo wzrostu gospodarczego i wpływać na zmniejszenie bezrobocia.

Z kolei Konfederację Pracodawców Polskich niepokoi zapowiedź, że jeszcze długo będziemy musieli posługiwać się „silną złotówką”. Oznacza to, że rząd nie dostrzega jeszcze możliwości podania terminu przystąpienia Polski do strefy euro. KPP jest zdania, że przystąpienie do strefy EURO powinno stać się priorytetem rządu. Znacznie ułatwiłoby to prowadzenie działalności gospodarczej na terenie UE oraz przyspieszyłoby rozwój gospodarczy kraju.

Z zadowoleniem natomiast przyjęto nacisk, jaki rząd położy na budownictwo autostrad i dróg oraz na budownictwo mieszkaniowe. To szansa rozbudzenia przynajmniej części gospodarki.

Wiceprezes Instytutu Badań nad Gospodarką Rynkową (IBnGR) Bohdan Wyżnikiewicz uważa, że premier J.Kaczyński będzie w sprawach gospodarczych kontynuował linię rządu Kazimierza Marcinkiewicza. Zdaniem eksperta, w expose premiera niewłaściwie została przedstawiona sprawa realizacji budowy 3 mln mieszkań. Według premiera, przy "stosunkowo niewielkim wkładzie" rata spłaty takiego kredytu mogłaby wynieść ok. 500 zł miesięcznie.

Wyżnikiewicz stwierdził, że argument Kaczyńskiego, iż "pieniądze są w bankach" i "będzie z czego sfinansować budowę mieszkań" jest co najmniej kontrowersyjny. Podkreślił, że "pieniądze w bankach nie wzięły się przypadkiem". Dodał, że są to depozyty, które należy odpowiednio chronić.

Również szef Instytutu Lobbingu Business Centre Club (BCC) Bogusław Piwowar wyrażał wątpliwość co do możliwości uzyskania tanich kredytów mieszkaniowych.

- Przy całym szacunku dla mocy sprawczej pana premiera, wysokość raty, jak i przede wszystkim oceny zdolności kredytowej, należy do banku - powiedział Piwowar.

Jako "lekko zaskakującą pod względem pozytywnym" określił gospodarczą część expose premiera główny ekonomista BPH, Ryszard Petru. Za słabość expose uznał brak "wskazania mechanizmów, które miałby wspomóc wzrost gospodarczy". Zdaniem Petru, istotne było w expose "silne zaakcentowanie" konieczności utrzymania 30 mld zł deficytu budżetowego. Uznał też, że "ciekawym stwierdzeniem" była pochwała polskiego kapitalizmu początku lat 90.

Natomiast za mankament w expose, Petru uznał brak wypowiedzi o uproszczeniu podatków, co byłoby najlepszym środkiem, "aby pobudzić polską przedsiębiorczość" - stwierdził.

Główny ekonomista PKO BP Łukasz Tarnawa uważa, że premier chciał uspokoić rynki finansowe. Temu służyły wypowiedzi o utrzymaniu kotwicy budżetowej i reformie finansów publicznych. Tarnawa dodał, że do rozstrzygnięcia pozostaje kwestia, jak połączyć te plany z wydatkami budżetowymi, związanymi z budową dróg czy mieszkań.

Główny ekonomista Deutsche Bank Polska Arkadiusz Krześniak uznał, że najważniejsze w gospodarczej części expose były zapowiedzi prowadzenia polityki gospodarczej, wspierającej siłę polskiej waluty. Negatywna natomiast była zapowiedź odroczenia wejścia Polski do strefy euro. Według Krześniaka, dla rynku pozytywna była zapowiedź zachowania kotwicy budżetowej na poziomie 30 mld zł. W połączeniu z polityką silnego złotego, działania te "powinny pomagać w zrównoważeniu finansów publicznych".

Za ważny aspekt rządowego expose Jarosława Kaczyńskiego, wygłoszonego w środę w Sejmie, BBC uznaje akcent położony na politykę zagraniczną: uznanie sojuszu z USA za priorytet i podkreślenie zaangażowania w sprawy europejskie przy równoczesnym odcięciu się od europejskiej krytyki wymierzonej w polskie tradycje i obyczajowość.

Korespondent brytyjskiej rozgłośni Adam Easton uznaje, że w ten sposób premier dał do zrozumienia, że polscy żołnierze pozostaną w Iraku i odpowiedział krytykom zarzucającym jego bratu dopuszczenie do pogorszenia stosunków z Niemcami i zmniejszenie znaczenia Polski w UE.

Analitycy banku BNP Paribas w swoim komentarzu uznają za ważne zapewnienie Jarosława Kaczyńskiego, iż deficyt budżetu nie przekroczy 30 mld złotych, które, jak piszą, uspokoiło inwestorów; jednak obawiają się oni, iż programy budowy 3 mln mieszkań, rozwoju dróg i ochrony służby zdrowia, zarysowane przez Kaczyńskiego, mogą zapowiadać luźniejszą politykę fiskalną.

Analityk banku Credit Suisse Oliver Desbarres powiedział PAP, że uwagi Kaczyńskiego, odnoszące się do mocnego złotego nie będą miały większego wpływu na rynek, bo rząd nie kontroluje polityki pieniężnej, ani kursowej, ale rynek odbierze je pozytywnie.

Z kolei agencja Bloomberga w swym komentarzu pisze, iż dzięki poparciu Samoobrony i LPR rząd Jarosława Kaczyńskiego uzyska poparcie w Sejmie, ale nie ma pewności, czy się utrzyma na dłuższą metę, biorąc pod uwagę to, iż liderzy trzech koalicyjnych partii mają inne priorytety i wyobrażenia o tym, jaka powinna być polityka rządu i na jaki cel należy kierować wydatki publiczne. Bloomberg przypomina, iż zarówno Samoobrona jak i LPR chcą zmiany mandatu NBP i warunków akcesji Polski do UE.

Niemiecka agencja dpa w obszernym omówieniu środowego expose premiera Jarosława Kaczyńskiego podkreśla, że nowy szef polskiego rządu "postawił przede wszystkim na kontynuację". Agencja napisała też, że w części poświęconej polityce zagranicznej i polityce europejskiej Kaczyński "ani słowem nie nawiązał do stosunków z Niemcami", ale nie rozwijała tego wątku.

Z kolei rosyjska agencja Interfax  podkreśliła, iż Jarosław Kaczyński uważa, że podstawowym warunkiem rozwoju Polski jest zapewnienie jej bezpieczeństwa energetycznego. Agencja uważa, że według szefa polskiego rządu, należy zmniejszać zależność Polski od rosyjskich nośników energii.

DI, PAP