Eksplozja popytu w USA

opublikowano: 15-04-2021, 20:00

Sprzedaż detaliczna w największej gospodarce świata rośnie dużo szybciej od prognoz i jest dużo wyższa niż przed epidemią. Czy to może doprowadzić do przegrzania gospodarki?

„Nie do końca wiemy, skąd się bierze ten mocny popyt” – mówił w marcu dyrektor polskiego oddziału dużej zagranicznej firmy produkcyjnej podczas spotkania, w którym brałem udział. Pokazywałem różne wykresy, ale ostateczne i najlepsze potwierdzenie przyszło wczoraj. Gigantyczny wzrost sprzedaży detalicznej w Stanach Zjednoczonych w marcu pokazuje, jak duże jest ssanie pochodzące z tej gospodarki. Popyt konsumpcyjny na towary (dane o sprzedaży detalicznej pokazują wielkość ich sprzedaży konsumentom, a także sprzedaż usług gastronomicznych) umacnia się tak znacząco, że wpływa i wpłynie w zauważalny sposób na całe światowe PKB, a szczególnie na producentów towarów.

W marcu sprzedaż detaliczna w USA wzrosła wobec lutego aż o 9,8 proc., dużo mocniej od oczekiwań (które wynosiły 5,3 proc.). Skalę zjawiska widać na załączonym wykresie, na którym pokazałem miesięczną wartość sprzedaży. Słowo eksplozja jest jak najbardziej trafione.

Jest to zjawisko ważne nie tylko dla samych Stanów Zjednoczonych, ale też innych krajów. Amerykańska sprzedaż odpowiada za ok. jedną trzecią wszystkich sprzedawanych na świecie towarów. Popyt z USA wpłynie nie tylko na tamtejszych producentów, ale odczuwalny będzie również w Europie, Azji i na innych kontynentach. Impulsy popytowe roznoszą się po łańcuchach dostaw i docierają do takich firm, jak ta opisana na początku.

Amerykański stymulus fiskalny może podnieść europejskie PKB w tym roku o ok. 0,3-0,5 proc. (takie szacunki przytaczał prezes Banku Finlandii), czyli dość istotnie, biorąc pod uwagę, że wzrost ogółem w Unii Europejskiej może wynieść ok. 3-4 proc.

Skąd wynika skok popytu konsumpcyjnego? To oczywiście efekt odmrażania gospodarki, rosnącego optymizmu konsumentów (pisałem o tym kilkanaście dni temu), realizacji odłożonych decyzji zakupowych oraz rosnących transferów fiskalnych. Amerykanie zaczynają wydawać pieniądze odłożone na kontach w zeszłym roku oraz pieniądze otrzymane w ramach transferów fiskalnych.

Teraz najważniejsze jest, czy wzrost popytu doprowadzi do normalizacji czy przegrzania gospodarki? W scenariuszu normalizacji amerykańskie PKB i zatrudnienie wrócą na przedkryzysową ścieżkę, a może nawet wejdą na wyższą trajektorię. Stymulowany przez wzrost wydatków budżetowych popyt może doprowadzić do zwiększenia zdolności wytwórczych – zatrudnienia ludzi, którzy w poprzednich latach przestali szukać pacy, uruchomienia nowych projektów innowacyjnych, podniesienia jakości infrastruktury.

W scenariuszu przegrzania popyt będzie tak mocny, że zdolności wytwórcze za nim nie nadążą i firmy zaczną szybko podnosić ceny. Przyspieszenie cen nastąpi nawet w pierwszym scenariuszu – normalizacji, bo przez jakiś czas popyt będzie rósł szybciej niż przywracanie zdolności produkcyjnych w usługach, ale w scenariuszu przegrzania będzie to zjawisko bardziej intensywne i bardziej trwałe.

To, który scenariusz będzie grany, zależy oczywiście od wielu czynników, m.in. od rozwoju epidemii. Jeżeli ryzyko epidemiczne nie zniknie, to bardziej prawdopodobna będzie normalizacja. Jeżeli zniknie - przegrzanie. Zależy też od tego, jak mocno mogą wzrosnąć zdolności wytwórcze w reakcji na wyższy popyt. „Bardzo mocno” – mówią optymiści, wskazując, że dzięki rosnącym zdolnościom podażowym nie dojdzie do trwałego przerostu popytu. Oczywiście wiele jest głosów przeciwnych, nawet wśród zwolenników partii demokratycznej.

Rynek finansowy zdaje się na razie wyceniać scenariusz normalizacji. Po dobrych danych o sprzedaży rentowność obligacji spadła, co może sygnalizować, że obawy o nadmierny wzrost inflacji i rychły wzrost stóp procentowych są ograniczone. Najbliższe miesiące będą ekscytujące. Po raz pierwszy od dawna będziemy czekać na to, czy przypadkiem nie będzie… za dobrze.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Ignacy Morawski

Polecane