Mohamed El Baradei, dyrektor generalny Międzynarodowej Agencji Energii Atomowej powiedział w czwartek, że Irak nie naruszył rażąco rezolucji nr 1441 Rady Bezpieczeństwa, co zarzucają mu rządu USA i Wielkiej Brytanii.
- Jeśli Rada Bezpieczeństwa ONZ zadecyduje, że ma do czynienia z rażącym naruszeniem [rezolucji-red.], to będzie to jej decyzja; my nie będziemy mówić o jakimkolwiek naruszeniu, dopóki nie stwierdzimy poważnego pogwałcenia rezolucji. Nawet wówczas jednak ostateczna ocena w tej sprawie będzie należeć do Rady - powiedział szef MAEA.
W wywiadzie udzielonym w czwartek radiu BBC Baradei stwierdził, że przebywający w Iraku inspektorzy potrzebują jeszcze cztery-pięć miesięcy na dokończenie poszukiwań broni masowej zagłady. Dopiero po takim czasie można by ogłosić, czy Irak jest, czy nie jest krajem posiadającym takie uzbrojenie.
Tymczasem według amerykańskej prasy, sekretarz stanu Colin Powell w przyszłym tygodniu przedstawi Radzie Bezpieczeństwa zdjęcia satelitarne, które zawierają dowody posiadania przez Irak broni masowej zagłady oraz działań tego kraju zmierzających do jej ukrycia przed inspektorami ONZ.
Według ‘USA Today’, na zdjęciach widać m.in. jak armia iracka porządkuje miejsca magazynowania zakazanej broni. Ukazują one również ruchome laboratoria wojskowe.
MD, PAP