Elekrim wykorzysta słabość Netii

Dariusz Karolak
opublikowano: 2001-12-17 00:00

Elektrim i Netię łączy wiele, zwłaszcza zaś sposób w jaki akcje tych spółek się handlują . Różnica tkwi w proporcjach. Netia ma mało cennych aktywów i dużo długu, a Elektrim odwrotnie. Dlaczego rynek nie chce tego uznać nie wiem. Myślę, że decyduje odruch stadny wśród instytucji, które za wszelką cenę chcą uniknąć posiadania niepewnej spółki w portfelach na koniec roku. Dzięki temu wahadło wychyliło się za bardzo na południe. Gdy panika ustanie i sytuacja wróci do normy zyski mogą być liczone nie w dziesiątkach, a w setkach procent.

Ryzyko wynika z tego, że nikt nie wie gdzie przecena się zatrzyma. Pozostaje ustawiać "stopa" na kupno i obniżać go w miarę opadania ceny. Taka strategia pomaga również spekulować. Niemal 100 proc. potencjał wzrostowy stwarza odległość między kursem a dolną krawędzią tygodniowej wstęgi Bollingera, która znajduje się przy 14,3. Nadzieje na zatrzymanie przeceny stwarza brak potwierdzenia ostatniego minimum przez DI- oraz ekstremalne wartości VHF i ROC.