WARSZAWA (Reuters) - W trakcie poniedziałkowych notowań akcje Elektrimu spadły do najniższego poziomu w swej historii. Analitycy sądzą, że rynek obawia się o dalsze losy spółki.
Inwestorzy obawiają się, że Elektrim, który zdecydował się sprzedać swoje udziały w Elektrimie Telekomunikacja aby spłacić zadłużenie wynikające z emisji obligacji, opiewające na 500 milionów euro, może również zdecydować się na sprzedaż aktywów energetycznych, by uchronić się od bankructwa.
Do godziny 15.20 kurs Elektrimu spadł o 13,5 procent do 5,15 złotego. W tym czasie WIG20 stracił 1,7 procent.
"W najbardziej pesymistycznym scenariuszu akcje Elektrimu mogą spaść do 2,8 złotego za akcje. Inwestorzy boją się, że Elektrim może również sprzedać aktywa energetyczne" - powiedział Mariusz Pawlak, makler z SG Securities.
W ciągu kilku miesięcy Elektrim Telekomunikacja kontrolujący Polską Telefonię Cyfrową przejdzie w ręce dwóch konsorcjów, w których znajdują się Eastbridge, BRE Bank i Citigroup Investments.
Przedstawiciele BRE deklarowali, że bank jest gotowy udzielić pomocy Elektrimowi dla rozwoju jego energetycznej działalności. Jednak analitycy sceptycznie podchodzą do tych deklaracji.
W poniedziałek analitycy z Schroeder Salomon Smith Barney obniżyli rekomendację dla Elektrimu do "poniżej rynku, spekulacyjnie" z "neutralnie, spekulacyjnie".
((Ewa Krukowska, Reuters Serwis Polski, tel +48 22 653 9700, fax +48 22 653 9780, [email protected]))