Elektrim nie uzyskał środków wystarczających do przedterminowego wykupu wszystkich obligacji, dlatego w poniedziałek spółka zapłaci jedynie 8,3 mln EUR odsetek od ich wartości nominalnej. Termin wykupu obligacji Elektrimu przypadał na 15 grudnia, a w praktyce na poniedziałek 17 grudnia. Jednocześnie spółka poinformowała, że Merrill Lynch Int. prowadzi w jej imieniu rozmowy z obligatariuszami i powiernikiem emisji w celu przeprowadzenia restrukturyzacji obligacji.
W czwartek, późnym wieczorem spółka poinformowała, że ma w kasie 276 mln EUR w gotówce i instrumentach płynnych. Jednak na wykup obligacji zamiennych Elektrim musi przeznaczyć około 488 mln EUR, gdyż prawie wszyscy obligatariusze zgłosili chęć realizacji opcji „put”. Spółka podała wprawdzie, że w przyszłości zdobędzie środki m.in. ze sprzedaży aktywów Elektrimu Kable, podwyższenia kapitału lub sprzedaży udziałów w Elektrimie Telekomunikacja, jednak rynek utracił wiarę w szanse holdingu na szybkie pozyskanie funduszy.
Problemy Elektrimu ze spłatą długu wywołały głęboką przecenę akcji na GPW. Kurs spółki spadł od 4 do 14 grudnia z 16,5 zł do 7,5 zł, a więc ponad 50 proc. Spółka po raz kolejny może jednak pokazać wysokie zdolności przetrwania. W piątek zarząd GPW zawiesił na poniedziałkowej sesji notowania akcji Elektrimu Kable w związku z ogłoszeniem przez KFK wezwania sprzedaży na 75 proc. akcji spółki. Elektrim sprzeda Krakowskiej Fabryce Kabli 70,5 proc. akcji Kabli za 110 mln USD.