Akcjonariusze Elektrimu zgodzili się na walnym zgromadzeniu na połączenie ze spółką Darimaks, wehikułem, który posłużył do rozliczenia ugody w sprawie Polskiej Telefonii Cyfrowej. To nowe otwarcie w Elektrimie, umożliwiające mu powrót na giełdę.
- Intencją głównego akcjonariusza jest powrót Elektrimu na giełdę – można mieć taką samą kontrolę nad spółką posiadając 51 proc. i 74 proc. Po uchwale o połączeniu z Darimaksem jest do debiutu bliżej niż dalej – mówi Wojciech Piskorz.
Najbliższe pół roku to okres restrukturyzacji w spółce.
- Elektrim musi jeszcze połączyć się z jedną spółką z Cypru, zlikwidować firmy, które nie prowadzą działalności – mówi Wojciech Piskorz.
W międzyczasie spółka może przygotowywać się do pisania prospektu. Z wcześniejszych wypowiedzi Wojciecha Piskorza wynikało, że do debiutu może dojść najwcześniej w połowie przyszłego roku. Obok restrukturyzacji, na datę debiutu wpłynie też sytuacja gospodarcza.
Połączenie z Darimaksem to efekt ugody ze skarbem państwa i Vivendi w sprawie PTC.
Zarząd wyliczył, że Elektrim po tym połączeniu wykaże 3,3 mld zł zysku netto (dane przeliczone na 30 czerwca 2012 roku). Za ubiegły rok Elektrim wykazał 9,5 mld zł straty. Zysk będzie możliwy dzięki uzyskaniu 3,35 mld zł przychodów finansowych.
W symulacji spółka pokazuje, że na 30 czerwca miała 3,9 mln zł przychodów netto (dla porównania – miała 8,6 mln zł przychodów w całym 2011 roku).
Po połączeniu z Darimaksem zobowiązania Elektrimu wyniosą 836,7 mln zł. Na koniec 2011 roku wyniosły 11,3 mld zł.
- Spodziewam się, że w 2012 roku nasze sprawozdanie będzie wyglądało tak, jak przedstawiliśmy w symulacji połączonych sprawozdań Elektrimu i Darimaksu na czerwiec, będą jedynie drobne korekty. Rachunek zysków i strat mówi sam za siebie o tym, jak bardzo było nam potrzebne połączenie – mówi Wojciech Piskorz.
Elektrim chce utrzymać kontrolę operacyjną nad ZE PAK, w którym ma niecałe 50 proc.
- Negocjujemy ze skarbem państwa. Chcemy dokupić akcje PAK tak, by mieć nad nim kontrolę kapitałową – mówi Wojciech Piskorz.
Elektrim na teraz kontrolę operacyjną nad spółką, pomimo, że większościowy pakiet ma skarb państwa. W zamian za zmiany w statucie, likwidujące zapisy o kontroli Zygmunta Solorza-Żaka nad PAK-iem, Elektrim chce mieć prawo do dokupienia przy okazji debiutu giełdowego akcji tak, by mieć w nim 50 proc. plus kilka akcji.
- Spodziewam się, że debiut nastąpi w listopadzie – mówi Wojciech Piskorz.
Elektrim wychodzi na plus
Akcjonariusze Elektrimu zgodzili się na połączenie z Darimaksem, co wyczyściło bilans króla spekulantów i otworzyło mu drogę na giełdę.