Poznański Emax, najmłodszy przedstawiciel sektora IT na giełdzie, bardzo poważnie potraktował zarzuty inwestorów i analityków dotyczące zbyt niskiej płynności walorów. Efektem tego jest m.in. podjęta przez ostatnie WZA decyzja o nowej emisji akcji, których subskrypcja zacznie się już 25 czerwca. W jej ramach spółka zamierza uplasować na rynku 380 tys. walorów serii C. Sprzedaż odbywać się będzie w dwóch transzach: otwartej (80 tys. akcji) i zamkniętej (300 tys.). Uprzywilejowani zostaną dotychczasowi akcjonariusze, którym akcje będą przydzielane w proporcji 1 nowa akcja za 3 stare. W przypadku nadsubskrypcji deklarację sprzedaży do 380 tys. akcji złożył także największy akcjonariusz spółki, fundusz BBI Capital, który obecnie kontroluje 75,08 proc. kapitału i dysponuje 90,69 proc. głosów na WZA.
Dodatkowo spółka sprzeda też 110 tys. akcji serii D w transzy kierowanej do trzech inwestorów. Cena emisyjna nie jest znana, ale, jak można oczekiwać, będzie zawierała pewne dyskonto (szacuje się, że będzie to 5-8 proc.) względem obecnej wyceny akcji na giełdzie. Wszystko jednak będzie zależało od popytu zgłoszonego przez inwestorów. I właśnie — jeśli akcje obejmą inwestorzy instytucjonalni, płynność poprawi się tylko w niewielkim stopniu.
W wyniku emisji Emax może pozyskać z rynku 20-25 mln zł. Środki te zamierza przeznaczyć na realizację projektów informatycznych dla sektora komunalnego, rozwój produktów oraz zwiększenie kapitału obrotowego.
Biorąc pod uwagę kondycję finansową poznańskiego integratora, jego prognozy i założenia strategii, inwestycja w jego akcje wydaje się atrakcyjna. Emitent bardzo korzystnie wyróżnia się na tle konkurencji. Z kwartału na kwartał osiąga coraz lepsze wyniki finansowe. Na koniec minionego roku skonsolidowane przychody ze sprzedaży, obejmujące 5 podmiotów wchodzących w skład grupy kapitałowej, zamknęły się kwotą ponad 202 mln zł, o 22 proc. wyższą niż rok wcześniej. Bardzo dobry rezultat zanotowano także na poziomie operacyjnym. Zysk z bezpośredniej działalności wyniósł w 2002 r. 19,1 mln zł i o ponad 54 proc. przewyższył wartość z 2001 r. Zysk netto cechował się nieco mniejszą dynamiką, która wyniosła 33 proc., osiągając wartość 8,6 mln zł wobec 6,4 mln zł rok wcześniej.
Początek tego roku przyniósł dalszy spektakularny wzrost przychodów. Na koniec marca wartość sprzedaży zamknęła się kwotą 34,3 mln zł, podczas gdy rok wcześniej była niemal o połowę niższa. W przeciwieństwie do I kwartału 2002 r. w minionym kwartale spółka wypracowała niemal 2,5 mln zł zysku operacyjnego. Co prawda na poziomie netto zanotowano stratę rzędu 370 tys. zł, jednak ujemny wynik nie jest niepokojący, gdyż większość przedstawicieli sektora z reguły ma bardzo słaby początek roku. Kolejne miesiące powinny być udane, jeśli spółka chce zrealizować prognozę zarządu zakładającą całoroczne przychody na poziomie 234,3 mln zł, zysk netto w kwocie 25,1 mln zł i wynik netto 10,7 mln zł.
Po gwałtownym wzroście wyceny akcji w pierwszych pięciu miesiącach tego roku, od maja realizowana jest korekta techniczna, która ma dosyć spokojny charakter. W tym czasie cena akcji spadła o około 12 proc. Można ją wykorzystać do zajęcia pozycji na tych walorach.