Emisja na zakup GBG pobudziła inwestorów

Beata Tomaszkiewicz
opublikowano: 2004-02-18 00:00

Wieść o planowanej gigantycznej emisji Getinu wywindowała gwałtownie akcje w górę. Inwestorów nie zrażają słabe wyniki.

Akcjonariusze giełdowego Getinu zdecydowali wczoraj o emisji 245 mln akcji serii G o wartości nominalnej 1 zł. Spółka zmienia branżę. Pieniądze z emisji przeznaczy na zakup od Banku BPH kontrolnego pakietu akcji Górnośląskiego Banku Gospodarczego (GBG). Cenę akcji zarząd Getinu ma ujawnić nie później niż dwa dni przed rozpoczęciem subskrypcji.

Cel zaaprobowany

— Sądzę, że cena zostanie określona w przedziale 1,2-1,3 zł — mówi Alfred Adamiec, niezależny doradca finansowy.

Tymczasem wieść o emisji spowodowała gwałtowny wzrost kursu do 2,17 zł, czyli o 12,44 proc., co było rekordem na wczorajszej sesji GPW. Obrót wyniósł 14,2 mln zł.

Prawo nabycia nowych akcji będą mieli tylko dotychczasowi akcjonarusze — dniem ustalenia prawa poboru będzie 15 marca. I właśnie tym można tłumaczyć wczorajszy wzrost.

Planowana emisja jest gigantyczna, biorąc pod uwagę, że w obrocie znajduje się 70 mln akcji spółki. Jej gwarantem jest wrocławski przedsiębiorca Leszek Czarnecki, który obecnie kontroluje 58,9 proc. akcji Getinu.

Za GBG spółka ma zapłacić 255 mln zł, tymczasem — jak informował Leszek Czarnecki — z emisji chce pozyskać około 300 mln zł. Ewentualne nadwyżki mogą pójść na dokapitalizowanie GBG.

Tajemnicza strategia

To właśnie plany inwestycyjne spowodowały zainteresowanie akcjami Getinu. Euforii nie mogły przecież wywołać rezultaty ubiegłego roku. Strata netto wyniosła 6,8 mln zł, o 1,3 mln zł więcej niż w 2002 r. Wyższa była także strata na działalności operacyjnej, niższe — przychody netto ze sprzedaży.

— Biorąc pod uwagę skalę i cel emisji, dotychczasowe wyniki i działalność Getinu mogą nie mieć znaczenia przy podejmowaniu decyzji inwestycyjnych — uważa Michał Szymański, analityk ING BSK IM.

Wiele zależeć będzie od tego, czy główny właściciel Getinu będzie chciał przekonać do swoich zamierzeń innych inwestorów.

— Leszek Czarnecki dzięki budowie Europejskiego Funduszu Lea-singowego ma renomę na rynku. Jeśli ujawni strategię GBG funduszom emerytalnym i inwestycyjnym, zapewne wezmą udział w emisji — mówi Alfred Adamiec.

Analitycy podejrzewają, że celem przejęcia GBG jest rozbudowa banku, a następnie jego sprzedaż z zyskiem. Sam Leszek Czarnecki ujawnił tylko tyle, że chciałby rozwinąć działalność GBG na cały kraj.