Spółka w czwartym kwartale znów pochwali się zyskami. Chce jednak kolejnych pieniędzy od inwestorów — tym razem na sieć sprzedaży.
W najbliższą sobotę akcjonariusze Bytomia, notowanej na giełdzie spółki z branży odzieżowej, mają podjąć uchwałę o emisji akcji z prawem poboru. I pewnie podejmą.
— Taka jest moja rekomendacja — mówi Tomasz Sarapata, prezes i jeden z większych akcjonariuszy.
Na rynek trafi 494 tys. akcji.
— Jeszcze w tym roku chcemy złożyć prospekt w Komisji Papierów Wartościowych i Giełd. Termin emisji zależy od załatwienia formalności. Im wcześniej, tym lepiej — dodaje prezes.
Jego zdaniem, najwięksi akcjonariusze spółki skorzystają z prawa poboru i obejmą przysługujące im akcje. On sam zapowiada, że być może dokupi jeszcze więcej.
— To ostatnia emisja w najbliższych kilku latach. Zarząd będzie sugerował, aby sprzedawać papiery po 10 zł, czyli wartości nominalnej (niewiele taniej niż wycena rynkowa — red.) — zapowiada Tomasz Sarapata.
Bytom sięgnie do kieszeni inwestorów po raz trzeci w ostatnich miesiącach. Pierwsza i druga emisja nie domknęła się. Spółce przeszkodziły m.in. informacje na temat konfliktu z największym wierzycielem.
— Teraz już tego problemu nie ma. Spłaciliśmy zaległości, a dzięki emisjom uzyskaliśmy pieniądze także na oddłużenie (pierwsza próba dotyczyła także konwersji zobowiązań na akcje — red.) oraz na zwiększenie produkcji pod własną marką — tłumaczy Tomasz Sarapata.
W trzecim kwartale Bytom po raz pierwszy od 10 lat wypracował zyski na sprzedaży. Wyniki za czwarty kwartał mają zaś pokazać, że nie było to wydarzenie jednorazowe, ale trwały trend.
— Pieniądze z emisji, którą zaproponujemy w pierwszym kwartale, wykorzystamy tylko na rozbudowę sieci sprzedaży — deklaruje prezes Bytomia.
Do 2007 r. spółka chce mieć 25 własnych placówek. Obecnie jest ich siedem. Z podwyższenia kapitału może uzyskać prawie 5 mln zł.
W tym roku spółka uszyje 60 tys. garniturów, z czego połowę w sezonie jesień-zima. Zamówienia na wiosnę-lato przyszłego roku opiewają także na 30 tys. sztuk wartości około 12 mln zł. Zamówienia na jesień-zimę mają wzrosnąć do 40-45 tys. Poza produkcją pod własną marką Bytom szyje też około 240 tys. ubrań rocznie na zlecenie. Potencjał produkcyjny wykorzystuje w ponad 90 proc.