Emperia i Eurocash potrzebują arbitra

MZAT
opublikowano: 13-09-2011, 00:00

Jedni chcą płacić, drudzy twierdzą, że umowy nie ma. W sporze o Tradis przyszła pora na arbitraż.

Jedni chcą płacić, drudzy twierdzą, że umowy nie ma. W sporze o Tradis przyszła pora na arbitraż.

Rozpoczęła się kolejna odsłona sporu między Emperią i Eurocashem, giełdowymi grupami handlowymi. Wojna, która toczy się o Tradis, dystrybucyjne ramię Emperii, właśnie przeniosła się na salę sądową. Z umowy, zawartej pod koniec ubiegłego roku, Emperia wycofała się na początku sierpnia — nim jeszcze zapadła decyzja UOKiK w sprawie fuzji —twierdząc, że Eurocash nie zrealizował transakcji na czas i chciał zapłacić za mało.

— Zamierzamy dochodzić naszych praw w postępowaniu sądowym. Rozpoczęliśmy arbitraż przeciwko Emperii. Umowa obowiązuje, a cena za udziały Grupy Tradis jest taka, jak zostało to ustalone w umowie, czyli około 926 mln zł — mówi Jacek Owczarek, członek zarządu Eurocash.

Emperia jest przeciwnego zdania. Artur Kawa, jej prezes, zapewnia, że umowa nie obowiązuje, a Tradis nie tylko pozostanie w rękach Emperii, ale wręcz stanie się jej głównym biznesem po sprzedaży działu detalicznego, do której ma dojść w przyszłym roku. Dodatkowo prezes Kawa domaga się od Eurocashu 200 mln zł odszkodowania za niezrealizowanie transakcji w terminie.

— Spodziewaliśmy się, że ten spór rozstrzygnie dopiero sąd i jesteśmy gotowi skutecznie bronić swoich praw wynikających z umowy. Jesteśmy przekonani, że postępowanie arbitrażowe potwierdzi nasze racje — mówi Artur Kawa.

Zapewnia, że postępowanie nie wpłynie na działalność Tradisu, który — jak mówi — "konsekwentnie będzie walczył o pozycję lidera rynku dystrybucji FMCG". Na początku września Sąd Okręgowy w Lublinie zabezpieczył żądania Eurocashu i zabronił sprzedaży lub obciążania udziałów Tradisu do czasu zakończenia postępowania arbitrażowego.

— Nasz cel jest niezmienny: sfinalizowanie przejęcia. Jesteśmy spokojni o wynik arbitrażu — mówi Jacek Owczarek.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: MZAT

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu